Pracownicy call center nie majÄ… lekko w czasach pandemii
|
|
|
- piÄ…tek, Marzec 20, 2020, 0:01
- News
- Dodaj komentarz

W czasach pandemii koronawirusów zwłaszcza pracownicy tzw. open space w popularnych halach call center nie mają lekko. Wszak to własnie tam występuje duże skupisko ludzi na relatywnie małej przestrzeni. Można ten stan przyrównać do kasjerki w sklepie, która dziennie obsługuje naprawdę dużą liczbę klientów. Na portalu Wykop mieliśmy niedawno małą aferę związaną z tym tematem.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Otóż jeden z pracowników zarzucił firmie obowiązek wykonywania pracy mimo epidemii oraz słabe zaplecze sanitarne. Odpowiedzi na Twitterze udzielił nawet sam rzecznik sieci komórkowej Orange w aluzji do jakże licznych firm wykonujących czynności konsultantów w call center na zasadzie zlecenia dla dużego podwykonawcy. Otóż według niego na sali pracuje maksymalnie 50 osób w odległości 2-3 metry od siebie.
Do tego dochodzi zdalne wykonywanie obowiązków tak modne w ostatnim czasie. Akurat w przypadku Orange i jego call center jest to prawda. Pracownicy mają oddzielną przestrzeń na swoich biurkach (często przypisanych na stałe). Niestety nie wszędzie tak jest. W dużo gorszych firmach można się spotkać z upchanymi boksami niczym chomików w klatce. Do tego dochodzi rotacja na stanowiskach (codziennie w innym miejscu siada konsultant).
(fot. Orange/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






