PREMIERA: KiedyÅ› wada, teraz zaleta
|
|
|
- czwartek, Styczeń 19, 2017, 6:43
- Praktyczne
- 3 komentarze

Pierwszą rzeczą, która mocno doskwierała po przesiadce z iOS na Androida był brak widoku domyślnej przeglądarki Chrome na pełnym ekranie. Zawsze bowiem mieliśmy u góry dostępny pasek stanu (z godziną oraz zasięgiem sieci komórkowej) oraz ten z klawiszami nawigacyjnymi menu. W Safari na iPhonie tego kłopotu nie było, ponieważ pole adresu i sekcja sterowania znikała.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Działo się to wraz z wykonaniem gestu przesunięcia do dołu (ruch w górę powodował ich przywrócenie). Jednak po miesiącu użytkowania coś, co było wadą stało się zaletą. Dzięki non stop aktywnej górnej belce w Androidzie użytkownik zawsze ma jasną informację zarówno o godzinie jak i aktualnie wykorzystywanej technologii przesyłu danych (4G LTE lub też zwykłego oraz niestety wolnego 3G).
Nie musi już wykonywać żadnych dodatkowych ruchów, aby dajmy na to sprawdzić porę. Morał tej historii jest ciekawy. Pokazuje on jak z czasem można się przyzwyczaić nawet do największych wad. Te z biegiem czasu stają wręcz mocnymi atutami słuchawki. Choć oczywiście byłoby miło, gdyby Chrome na Androida dał użytkownikowi możliwość schowania bocznych pasków jak inna aplikacja Google, mianowicie YouTube.
(fot. My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
3 komentarze do “PREMIERA: KiedyÅ› wada, teraz zaleta”
Skomentuj







Lepsze te 3g niż 2g
Jeśli chcesz ukryć ta belkę to zainstaluj sobie inną przeglądarkę. Taką która posiada opcję Full screen.
SÄ… jeszcze appki do tego, ale nie chce zapychać RAMu Å›mieciami…