PREMIERA: Smartfony są jednocześnie wybawieniem i przekleństwem
|
|
|
- wtorek, Luty 26, 2019, 15:01
- News
- 2 komentarze

O tym, że mobilna praca jest możliwa na telefonie komórkowym, My mobile informowało już dwa lata temu. Można powiedzieć więcej. Właśnie z poziomu smartfonu wielokrotnie doszło do pozyskania marki do współpracy w celu przeprowadzenia kampanii na łamach niniejszego serwisu. O dziwo nie stało się to z poziomu komputera. Notebook wciąż najlepiej się zaś sprawdza w tworzeniu treści.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Tej szybkości produkcji contentu wciąż nie uzyskamy nawet na najlepszej wirtualnej klawiaturze ekranowej wraz ze wspomagaczami typu Swype lub SwiftKey. W sejmie coraz częściej na statywie dziennikarzy widzimy smartfon zamiast profesjonalnej kamery. Podobnie jest w przypadku YouTuberów robiących tzw. shoty, czyli opcję nagrywanie zawartości ekranu (głównie dotyczy to zabawnych fragmentów filmów wideo innych twórców). Morał tej historii jest prosty.
Inteligentny telefon komórkowy dawno przestał być wyłącznie narzędziem do świetnej rozrywki. W wielu domach to właśnie on zastępuje komputer domowy, który wcale nie stoi obowiązkowo na biurku jak jeszcze dekadę temu. Zamiast tego mamy najdroższe smartfony w cenie często 3.000 PLN kupione na raty w sklepie. W efekcie pracujemy na nim non stop z pocztą Email włącznie. To dlatego we Francji wybrani pracodawcy mają skrócić dzień roboczy z 8 do 7 godzin właśnie z uwagi na ciągłe mobilne zaangażowanie.
(fot. Sony/My mobile)







Leave a Reply to
O czym to właściwie?
Smartfony są jednocześnie wybawieniem i przekleństwem