Co to za mobilność, skoro nie można jej używać
|
|
|
- piątek, Maj 17, 2013, 4:02
- News
- 2 komentarze
Smartfony na nowo zdefiniowały pojęcie mobilności w telefonach komórkowych. Te małe urządzenia potrafią już nie tylko dzwonić czy wysyłać wiadomości SMS, ale również nagrywać filmy w jakości HD, robić fenomenalne zdjęcia, mierzyć nasze aktywności sportowe, a nawet oferować gry na poziomie graficznym zbliżonym do tego z ekranu komputera.
Niejedna osoba szybko zabłyśnie się czarem nowych możliwości. Niestety z większości tych funkcji nie przyjdzie i tak jej skorzystać w podróży, kiedy mobilność najbardziej się przydaje. Wszystkiemu winna jest bateria, która w momencie największej zabawy traci energię w sposób błyskawiczny. W zasadzie każdy smartfon można rozładować od 100% poziomu do 0% w godzinę przy ekstremalnym użytkowaniu.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Wcale nie mamy tutaj na myśli efektownych gier 3D. Jest to proces streamingu filmów wideo po sieci 3G/HSDPA chociażby przy wykorzystaniu aplikacji systemowej Androida YouTube. Gdy jeszcze aktywujemy tryb HQ lub HD to sprawa wygląda bardziej dramatycznie. Tak naprawdę muzyka jest chyba nielicznym elementem smartfonu, która długo się trzyma mimo wielogodzinnego nawet słuchania na słuchawkach utworów. Mówimy tutaj oczywiście o odtwarzaniu plików MP3 znajdujących się w pamięci urządzenia lub na karcie microSD, a nie na jakiejś chmurze.
Streaming muzyki przy wykorzystaniu aplikacji Deezer, Spotify lub WiMP już tak dobrymi parametrami nie może się pochwalić. W zasadzie to jest ich największa wada. Przyszłością telekomunikacji i całej idei mobilności będzie właśnie poprawa parametru energetycznego w telefonach. Co z tego, że mają one ekrany tak ostre jak wielkie telewizyjne plazmy jak ich czas pracy jest dramatycznie krótki w przypadku korzystania z najbardziej atrakcyjnych funkcji. Z pewnością wpływ na długi czas pracy baterii podczas słuchania muzyki ma fakt nieaktywnego podświetlenia wyświetlacza.
Można podobny efekt zauważyć podczas treningu z aplikacją Endomondo, gdzie niespełna godzinna praca non stop GPS i internetu skutkuje zużyciem akumulatora o 0% (mieliśmy już przypadki zatrzymania na poziomie 42% po 35 minutach), choć wcześniej było to 10%. W jej przypadku jest najgorszy moment sprawdzania przebytej trasy na mapie. Na szczęście naukowcy z Kalifornii mocno pracują nad poprawą czasu działania baterii. Mają one działać aż 3x dłużej przy naładowaniu w zaledwie 10 minut. Oby ten moment nadszedł jak najszybciej, w okresie najbliższych 5 lub najwyżej 10 lat.
(fot. Sony/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
2 komentarze do “Co to za mobilność, skoro nie można jej używać”
Skomentuj








(3 liczba głosów, wasza ocena: 4,33 na 6)
Z jednej strony masz racje ale …. mam osobiscie nokie N8 i mimo iz korzystanie z bardziej zaawansowanych funkcji zjada baterie szybko to jednak z nich korzystam i to dosyc czesto. Nawigacja w aucie – podpinam ladowarke i telefon pelni funkcje gps-a zastepujac dobrze navi stacjonarne. Filmy HD – nie mam w domu odtwarzacza blue-ray ale mam w telefonie wyjscie hdmi i spokojnie moge sobie na tv ogladac filmy HD majac telefon podpiety pod ladowarke oczywiscie. Jedno ladowanie dziennie wystarcza aby przegladac neta 3G w ciagu dnia bez stresu o baterie.
To wszystko oczywiscie zjada baterie w ciagu kilku godzin, ale jak by nie mial telefon tych funkcji to musialbym kupic oddzielenie navi, odtwarzacz bluray, odtwarzacz mp3, ponad to mam zawsze ze soba aparat(kamere) hd i czasem mozna fajne zdarzenia nagrac 🙂 Moge na bierzaco miec dostep do sieci i masy plikow trzymanych w chmurze – a nigdy nie wiadomo co sie moze przydac.
Mocniejsza bateria to kwestia czasu patrzac jak sie wszystko rozwija, ale osobiscie kupujac dzisiaj smartfona wiem ze bateria szybko pada ale i tak go kupie. Dlaczego? – bo jego mozliwosci przewyzszaja niedogonosci.
Generalnie chodzi o to, ze jak zachodzi potrzeba zabawy smartfonem, chociazby w podrozy to w zasadzie prawie zawsze trzeba sie ograniczac tylko do muzyki. Internet zjada baterie w mgnieniu oka podobnie jak gry z Angry Birds na czele 😐 Na szczescie aplikacje dzialajace na zgaszonym ekranie bez potrzeby patrzenia na niego dzialaja znacznie lepiej. Dzisia udalo mi sie objechac wieczorem na treningu rowerowym Endomondo 10 KM w czasie okolo 35 minut, gdy bateria miala slaby poziom 36%. Na mecie akumulator spadl momentalnie do 14%, a chwila potem 5% i stan krytyczny