PREMIERA: Słuchawki Bluetooth prędzej czy później same się zepsują
|
|
|
- czwartek, Czerwiec 2, 2022, 9:15
- Praktyczne
- Dodaj komentarz

Niestety, ale słuchawki bezprzewodowe Bluetooth typu pchełki (jest to kluczowe) mają pewną zasadniczą wadę. Prędzej czy później ulegną zniszczeniu, a dokładniej mówiąc ich małe akumulatorki w środku. Po latach baterie będą nadawały się tylko na śmietnik i raczej mało kto będzie się bawił w ich wymianę z uwagę na niezbyt dużą wielkość ogniwa.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Do tego dochodzi relatywnie niewielka cena akcesorium na tle dajmy na to drogiego smartfonu (tam wymiana akumulatora ma jeszcze ekonomiczny sens). Nie wszędzie bateria działa dobrze przez trzy lata jak w telefonach Sony Xperia. Wyjątkiem od tej zasady są słuchawki typu nausznego. Posiadają bowiem one w wersji alternatywnej kabel słuchawkowy. W efekcie da się używać ich w sposób konwencjonalny, bo przewodowy.
Załóżmy zatem czarny scenariusz, w którym ogniwa są zepsute. Zawsze w takiej sytuacji użytkownik może postawić na wydanie kablowe. Trudno, nie ma tej dawnej wygody Bluetooth. Na otarcie łez jednak zawsze możemy słuchać muzyki na ulubionym sprzęcie audio na głowie. Morał tej historii jest prosty. Warto mieć świadomość w przypadku kupowania w sklepie modnych słuchawek Bluetooth o ich nieuchronnym końcu.
(fot. Apple/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






