PREMIERA: Apple TV+ bez polskiego lektora jest skończone

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek (oceń artykuł)
Loading...

O tym, że Apple TV+ ma ogromny potencjał serwis My mobile informował już wiele razy. Niestety gigant z Cupertino z uporem maniaka nie chce wprowadzić na masową skalę pewnego znaczącego usprawnienia. Wszak firma Apple jest najbogatsza na świecie i nie ma problemów z finansami na inwestycje. Wystarczą chęci. Chodzi o brak lektora w 99% produkcji (często autorskich) w Apple TV+.

Reklama                                                             Czytaj dalej
  Wspolpraca PR/reklamowa z My mobile

Nic tak nie irytuje jak konieczność każdorazowego czytania (dajmy na to podczas niezłego See) i męczenia się z napisami jak na jakiś pirackich filmach pobranych z internetu w formacie DivX lub XviD (z rozszerzeniem AVI). Te czasy na szczęście dawno minęły. Dla porównania Amazon Prime Video w większości filmów ma polskiego lektora. Jedynie w serialu z Jean Claude Van Damme występowały napisy. Resztę przyjemnie się słuchało.

Chodzi o materiał Jean Claude Van Johnson do obejrzenia na www.amazon.com/Jean-Claude-Van-Johnson-Season-1/dp/B01J77QIQQ. Netflix dla przykładu zatrudni jakieś fatalne studio nagrań, przez co słuchając lektora ma się wrażenie jakby tekst był czytany przez algorytm na wzór asystenta głosowego. Oby więc w 2021 roku Apple TV+ na poważnie wziął się za polskiego lektora. W przeciwnym razie będzie skończony w kraju nad Wisłą.

(fot. Apple/My mobile)

Przygotowane przez

jest autorem 12167 informacji na tej witrynie.



9 komentarzy do “PREMIERA: Apple TV+ bez polskiego lektora jest skończone”

  1. Rob Odpowiedz

    Co za bzdurne wypociny! Lektor jest dla leni i nieuków. Lektor skutecznie zagłusza oryginalną ścieżkę dźwiękową. Cały świat ogląda filmy z dubbingiem albo napisami. Tylko w „kraju nad Wisłą” wielu, podobnie jak autor preferuje lektora. Dźwięk, to często połowa sukcesu dobrego filmu. Apple chce nas tego nauczyć.

    • Kamil

      Podczas ogladania tresci na Apple TV czesto czytam prase premium Newsweek Polska 🇵🇱🗞 takze napisy u mnie odpadaja, bo jest skupienie na papierze plus dzwiek z filmu tzw. dual screen

    • Tomek

      W trakcie oglądania filmu czytasz artykuły? Cóż za skrajny brak szacunku dla reżysera i pozostałych twórców. Poza tym lektor niszczy całą finezję udźwiękowienia, muzyki i gry aktorskiej.

    • Kamil

      Bez przesady, od lat tak ogladam filmy, dzieki temu zyskuje czas na lekture jakosciowej prasy na tle coraz slabszego internetu z copy paste wszyscy news na ilosc 😐

    • Poznańczyk

      ale ty nie zdajesz sobie sprawy że większość to jak to nazwałeś nieuki i lenie, dlatego bez dogadzania im platforma na dłuższą mete w polsce sukesu nie osiągnie.

    • Artur

      W głowie się nie mieści co za impertynencja dla Polskiego społeczeństwa . Same lenie i nieuki , pewnie tylko osobnik to wygłaszający jest pracowity i wyuczony .
      Zmierzając jednak do sedna tematu , najważniejsza jest możliwość wyboru . Każdy powinien móc wybrać seans z napisami lub lektorem w zależności od upodobań , przyzwyczajeń lub czystego lenistwa lub nazwijmy to inaczej zmęczenia . Nie każdy ma wzrok sokoli ,a ustawienie wielkości liter na pół ekranu mija się z celem .
      Jak to łatwo błędnie ocenić innych patrząc tylko z jednego punktu . A co z osobami starszymi , oraz tymi które mają problem z wzrokiem na tyle że czytanie napisów podczas ulubionego seansu jest katorgą , a miało być przyjemnością . Nie każdy ma podzielną uwagę na tyle żeby w stu procentach przeczytać listę dialogową i dodatkowo uchwycić wzrokiem wszystkie elementy na ekranie .
      Dlatego właśnie powinniśmy mieć wybór między oglądaniem treści z lektorem lub z napisami . Firma , która stawia tylko na napisy do filmów i seriali celuje w mniejszą grupę odbiorców . Podejrzewam , że jest to rozeznanie na Polskim rynku i jeśli założenia co do zysków się sprawdzą to na pewno w przyszłości treści dostępne na Apple TV będą z Polskim lektorem .

    • Kamil

      Byl bardzo fajny wywiad z ekonomista w czw wieczor RMF FM. W Polsce transfery socjalne aka pieniezne wedruja do ludzi nieaktywnych zawodowo zamiast do tych starajacych sie, wkladajacych wysilek 💪❤️🧠 #skumaj_przekaz

  2. Jacek Odpowiedz

    Mógłbym np. napisać, że tylko „nieuk” może podnieść taki argument. Znam niemiecki i rosyjski, i to dobrze z racji pracy w sektorze handlu pomiędzy tymi krajami (+ Chinami), a dla przyjemności (też na dość zaawansowanym poziomie) hiszpański, i nie widzę powodu, poza ew. rozrywką, dla którego miałbym poświęcać czas i uczyć się teraz angielskiego, którego przydatność tam gdzie jeżdżę, a szczególnie w Chinach, jest w porywach na poziomie 1%, a już wielokrotnie bardziej przydaje się rosyjski (lecz chińskiego też staram się powoli uczyć).

    Co do dubbing’u, to właśnie on jest dla leni i nieuków. Mogę przytoczyć historię, kiedy to jadąc ze znajomym w Austrii włączyliśmy radio, w którym właśnie przeprowadzany był wywiad. Ja od lat słuchając filmów z lektorem od razu rozpoznałem austriackiego aktora grającego w Hollywood po angielsku, bo przy lektorze ma się na bieżąco oryginalny głos i emocje pierwotnego aktora, natomiast znajomy Austriak nie miał pojęcia kto to jest dopóki mu nie powiedziałem, bo oglądał te amerykańskie filmy zawsze z dubbing’iem i kojarzył je z zupełnie inną osobą (aktorem głosowym). Dubbing nie dość, że przekłamuje oryginalnie zagrane emocje, to dodatkowo nie przekazuje treści, bo nie tłumaczy się tekstu dokładnie jak w przypadku lektora, a dopasowuje go na zasadzie priorytetu do ruchu ust, tak aby zgadzała się tzw. „ilość kłapów” ustami (dla porównania przy lektorze, jeśli kwestia w danym języku po przetłumaczeniu staje się dłuższa, to bez problemu i tak się ją czyta).
    Lektor uczy języka (tak zacząłem się uczyć np. niemieckiego oglądając niemieckie seriale, jeszcze na video, z lektorem), bo po chwili jeśli jest dobry przestaje się go dostrzegać, i niczego nie zagłusza, i słyszy się właśnie oryginalne efekty i głosy aktorów, i porównuje się podświadomie/świadomie słowa oryginalne z przetłumaczonymi, i tak je po kilku razach zapamiętuje. Dubbing nie uczy niczego i przekazuje inne emocje niż oryginał, nie mówiąc już o zmanipulowaniu treści poprzez tłumaczenie podlegające zupełnie innym zasadom.

    Na chwilę obecną z racji słabego wzroku, muszę w anglojęzycznych filmach (i innych w językach których nie znam), wspomagać się, tam gdzie nie ma lektora, napisami podczas oglądania na laptopie, psując z bliska oczy jeszcze bardziej (przy napisach na telewizorze, po prostu stają się one nieczytelne mimo że jest spory, chyba że zajmują 75% ekranu), albo tam gdzie nie ma lektora tylko polskiego korzystać np. z rosyjskiego itp..

    Tak więc bardzo prosiłbym autora komentarza następnym razem o zastanowienie przed napisaniem „leni i nieuków”, bo angielskim włada w porywach może około miliarda ludzi na świecie (i to na bardzo różnym poziomie, gdzie tylko dla nieco ponad 350 milionów jest to pierwszy język), a tymi które znają inni, np. jak ja od poziomu podstawowego przy chińskim, do poziomu zaawansowanego przy pozostałych (czyli, chiński, hiszpański, niemiecki, rosyjski) 2 400 000 000 ludzi, i to dla odróżnienia takich, dla których w większości są to języki ojczyste, a takich zupełnie nieanglojęzycznych osób na świecie jest właśnie większość, bo pewnie około 87%, mimo że często znają po wiele innych języków niż własnie angielski.

    • Kamil

      Woow, dzieki za pro comment. Oby takich wiecej w My-mobile.pl 😉

Skomentuj

  My mobile © 2008-2022. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wszelkie loga, znaki firmowe oraz zdjęcia prasowe należą do ich właścicieli.
Kopiowanie treści bez zgody serwisu zabronione.
My mobile to serwis, dzięki któremu odkryjesz nowe
zadziwiające możliwości swojego telefonu. Zapraszamy!

Serwis rekomenduje wszystkie platformy:

Pomoc | Reklama | Dla Inwestorów | Kontakt