PREMIERA: Telefon za 5.000 PLN to nie głupota
|
|
|
- poniedziałek, Wrzesień 21, 2020, 3:34
- Praktyczne
- 5 komentarzy

Wiele osób nie może się nadziwić jak można zapłacić za telefon komórkowy astronomiczną kwotę rzędu 5.000 PLN. W tym przypadku klient (świadomy) płaci za szeroko rozumiany spokój oraz najwyższą jakość produktu. Nie ma tutaj już później mowy z źle działającym RAM, gdzie aplikacje ponownie się wczytują czy też lagującymi się grami pokroju wymagającego Fortnite.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Smartfony high-end zawsze były dla profesjonalistów oczekujących czegoś więcej niż przeciętności. Nie oszukujmy się, ale średniakiem nie zrobimy pięknych nocnych zdjęć (o gwiezdnym niebie dzięki astrofotografii nie wspominając). W dodatku flagowce potrafią pozytywnie zaskoczyć dajmy na to wagą. Są one tak lekkie jakby wręcz nie miały w środku baterii. Idealnym przykładem jest widoczna na zdjęciach Sony Xperia 1 II.
Jakby tego było mało, posiada bryłę nadchodzącego iPhona 12 od Apple (nieco bardziej ostre wykończenia) na wzór kultowego modelu iPhone 5S. Morał jest jasny. Nie dziwmy się jak ktoś kupuje sobie tak drogie telefony. Unika bowiem w przyszłości wielu mocno irytujących ograniczeń. Zamiast tego otrzymuje płynnie działające urządzenie bez efektu zamulenia z topowym procesorem wspieranym wystarczającą ilością pamięci operacyjnej do codziennej sumiennej pracy.
(fot. Sony/My mobile)
–
WARTO ZAPŁACIĆ WIĘCEJ ZA SMARTFON KLASY HIGH-END

–
My mobile EXTRA to nowy cykl, w którym w wybrane weekendy będą prezentowane felietony lub też artykuły o charakterze dokumentalnym mówiące o tym jak telekomunikacja zmienia otaczający nas świat.
–
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
5 komentarzy do “PREMIERA: Telefon za 5.000 PLN to nie głupota”
Skomentuj







Jak dla mnie najsensowniejsza półka to wyższa średnia, okolice 2000 PLN. Za te pieniądze można kupić już całkiem dobrze wykonany sprzęt, które niewiele ustępuje flagowcom, a jest od nich 2,5x tańszy.
Flagowiec to dla tych, co mają jeden telefon przez 5 lat, tylko wtedy taki zakup się opłaca.
Ja osobiście gustuję w półce 1000 PLN, ale to tylko dlatego, że smartfony szybko mi się nudzą i max po roku muszę mieć już inny :).
Miałem dwa flagowce (Sony Xperia XZ1, LG G7 ThinQ), ale też mi się po roku nudziły, więc szkoda było tyle kasy co niespełna rok wydawać.
Ja ciagle mialem sredniaki, a flagowce to zupelnie inny swiat. Chce w koncu poczuc ten miod high-enda ?
Nie liczac Apple iPhone 5S, ktory po dzis dzien dziala fenomenalnie nieliczac ograniczonej wydajnosci jako iPad idealny do drugiego czytania tresci My mobile
Iphone 5S nigdy nie był high endem.
Byl na tle iPhone 5C aka colour w momencie premiery