Znikające filmy, największa wada Netflixa
|
|
|
- sobota, Styczeń 6, 2018, 11:06
- News
- Dodaj komentarz

Usługa VOD o nazwie Netflix szturmem zdobywa także i polski rynek. Widzowie w kraju nad Wisłą cenią u niego zwłaszcza bogatą bazę wartościowych filmów, które jeszcze niedawno były dostępne w kinie czy seriali na tle bardzo słabych rodzimych alternatyw pokroju Ipla lub Player, które śmiało można nazwa chyba jakimś skansenem rodem z epoki dinozaurów.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Niestety, ale i Netflix ma wady. Bez wątpienia jego największą bolączką jest losowo znikająca baza filmów. Wystarczy nadmienić historię z życia wziętą dosłownie na dniach. Człowiek od kilku tygodniu szykował się do obejrzenia Wyścigu z Czasem z Justinem Timberlakem w roli głównej. Ciągle jednak były ważniejsze sprawy i moment projekcji przekładany był na później. Gdy już zdecydowano się na seans to film zniknął z Mojej Listy.
Jest to specjalna sekcja, gdzie oznaczamy ciekawe pozycje do obejrzenia na później. Szybko okazało się, że Wyścig z Czasem z ostatnim dniem grudnia ubiegłego roku został usunięty z Netflixa z powodów czysto licencyjnych. Tym samym z wieczornego oglądania były nici. I pomyśleć, że lepiej można było go obejrzeć zamiast dajmy na to Moonlight dostępne po dziś dzień. Naprawdę wysoce irytujące są te comiesięczne listy z usuwanymi pozycjami z zasobów tego cenionego amerykańskiego serwisu.
(fot. My mobile)
–
MATERIAŁ PROMOCYJNY FILMU WYŚCIG Z CZASEM
–
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj







