PREMIERA: Aparat na rogu telefonu to mały, ale jednak błąd
|
|
|
- środa, Grudzień 28, 2016, 8:08
- Praktyczne
- 7 komentarzy

Elementem wspólnym większości topowych smartfonów jest lokalizacja aparatu na rogu telefonu. Tak robi Sony, Apple czy Huawei. Jednak w praktyce wcale nie jest ona taka idealna. Często bowiem zdarza się sytuacja (zwłaszcza wśród podstawowych użytkowników), że na wykonanych zdjęciach super aparatami widać później wszystko psujące paluchy zasłaniające nieco obraz.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Wynikają one właśnie z trzymania telefonu w dłoni i przy okazji niechcącego zasłonięcia wizjera aparatu. Ergonomia produktu zatem nie jest najlepsza. Zdecydowanie bezpieczniejszym rozwiązaniem jest lokalizacja obiektywu w środku bryły smartfonu. Taką zasadę ma Samsung. Dotyczy to high-endów pokroju GALAXY S7 czy też średniaków jak GALAXY A5 (2016). Tutaj ryzyko przypadkowego zasłonięcia palcem jest zerowe.
W poprzedniej epoce telekomunikacji zaś praktycznie wszystkie feature phony posiadały aparat w środku tylnych plecków. Nie było jakiś dziwnych umiejscowień wizjera gdzieś na zawsze niebezpiecznych rogach słuchawki. Wystarczy sobie przypomnieć proste telefony komórkowe takich marek jak Sony Ericsson (z otwieraną przesłoną dla ochrony przed zabrudzeniami), Nokia czy francuskiego ówczesnego czarnego konia Sagem.
(fot. My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
7 komentarzy do “PREMIERA: Aparat na rogu telefonu to mały, ale jednak błąd”
Skomentuj









aha.
Co tu się dzieje. Idę po popcorn.
Niestety, ale wieczorem poleca bany i to masowe. Panowie, zachowajcie poziom kultury wypowiedzi, bo przykro na to się patrzy 😐
Popieram. Swołocz po prostu!
I najlepiej że ktoś się podszywa pod innych.
tak, tak! najczęściej się podszywa ten chuj! znaczy się, ten wój!
Uff, porządki zrobione z poziomu wygodnego iPhona 😉