PREMIERA: Dioda powiadomień, zbędny bajer
|
|
|
- wtorek, Grudzień 27, 2016, 8:07
- News
- 20 komentarzy

Podobnie jak czytnik linii papilarnych Touch ID jest zbędnym bajerem tak samo mają się sprawy z diodą powiadomień w smartfonie. Po kilku tygodniach używania inteligentnego telefonu komórkowego z tą funkcjonalnością, właśnie takie nasuwają się wnioski. Wiele hałasu o nic, aż chciałoby się powiedzieć gorącym zwolennikom obecności diody powiadomień w słuchawce.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Wręcz przeciwnie. Momentami dioda powiadomień zaczyna drażnić użytkownika. Takim momentem jest sytuacja słabej baterii, gdzie mocno irytuję ten fakt mrugania co kilka sekund czerwonej diody. Co gorsze, nie można jej w żaden sposób wyłączyć. Ta opcja jest zarezerwowana wyłącznie dla zwykłych powiadomień w formie świecącej diody o nowej wiadomości tekstowej czy też poczty elektronicznej.
Jedyne do czego się ona przydaje to chyba sygnalizacja stopnia naładowania baterii, gdy telefon jest podłączony do ładowarki. Czerwony kolor oznacza słaby stopień naładowania akumulatora, żółty średni i zielony pełny. Mamy więc miłą aluzję do świata motoryzacji oraz tamtejszej sygnalizacji świetlnej. Tak więc brak diody powiadomień w nowo co kupowanym telefonie nie powinien nas w dosłownie żaden sposób martwić.
(fot. My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
20 komentarzy do “PREMIERA: Dioda powiadomień, zbędny bajer”
Skomentuj









Odjeżdżasz coraz bardziej w odmęta absurdu.
Powtórzę raz jeszcze, odciąż samolot
Może odstaw Kamilu te dopalacze co bierzesz, bo to nielegalne jest.
@xiumanag, szkoda, że twoja babka nie powiedziała tego twojej matce
A twoja twojej.
@xiumanag, czyli mistrz ciętej riposty. wyślij swą mamusię znowu na ulicę – zarobi, kupi ci butapren i znowu będziesz błyszczał, odpadku
To akurat nie prawda, ja cały czas nie siedzę w telefonie i nie mam go przy sobie, to informuje mnie czy coś mnie ominęło czy nie. Dla mnie dioda w telefonie jest niezbędna.
Dla mnie to zbędny bajer, nic więcej. Może się jeszcze przekonam…
Kamil, kiedy nowy ranking?
Mam w OneNote produkcję zaplanowaną na czw/pt!
Dioda to jest must have w smartfonie. Ale jeśli nie potrafi się zainstalować oprogramowania do jej obsługi i personalizacji, to pisze się właśnie takie głupoty.
Gimbusy się oburzyły! Przecież migająca diodka jest najważniejsza!
Nie podszywaj się koleś.
Nie obsikaj się dziewczynko.
Oj fanboje fanboje. Żal mi was. Utwórzcie fanklub Kamila, Mymobile i weźcie mu zapłaćcie ten hajs na patronite, niech trzaska wam po 10 artykulików dziennie.
Tak jak mnie trzaska wujek Marian penisem po mej niewyparzonej facjacie.
Świat się wali. Kamil maniak zyskiwania sekund nie chce udogodnienia jakim jest dioda powiadomień.
Wyobraźmy sobie taką sytuację.
Kamil siedzi w biurze virgin z Richardem Bransonem i negocjuje lukratywny kontrakt. Wycisza swoje wypasione telefony i co?
Przypuśćmy że spodziewa się telefonu od Vectone mobile albo Straw mobile.
Na swojego wypasionego Sony wystarczy że spojrzy i wie czy ma połączenie. A ajfona musi dotknąć.
Ale jak wiadomo Kamil lubi trzymać swój telefon w rece. I nie trzeba mu diody powiadomień.
Twoja matka leży pod murzynem, a tu dzwonią arabscy klienci… Dzięki diodzie powiadomień będzie miała z czego żyć, i może w końcu kupi tarę i wypierze ci 72 brudne onuce.
Dioda powiadomień jest absolutnie NIEZBĘDNA.
Chyba, że koleś ma przyrośniętego smartfona do ręki, jak Kamil.
Bez przesady, czasem zerkam na nia, ale nie jest to dla mnie funkcja must have