PREMIERA: Szybki powrót z aparatu do ekranu blokady, fajna funkcja iOS 10
|
|
|
- wtorek, Grudzień 27, 2016, 7:40
- Praktyczne
- 5 komentarzy

Wyobraźmy sobie następującą historię. Idziemy akurat chodnikiem i chcemy szybko zrobić zdjęcie. W przypadku telefonu z Androidem scenariusz jest następujący. Włączamy przycisk zwolnienia blokady ekranu, a następnie skrót do aparatu. Po chwili wciskamy na touchpadzie wstecz, by wyjść z wizjera. Wtedy wracamy do pulpitu i znowu musimy zablokować ekran przyciskiem z boku.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Zdecydowanie lepiej jest to rozwiązane w iOS 10 (funkcja za chwilę opisywana nie działała jeszcze w iOS 9). Dokładniej mówiąc chodzi o ostatni etap. Oczywiście na początku musimy aktywować zablokowany ekran, następnie przejść do skrótu aparatu bezpośrednio z niego. Po chwili zrobienia zdjęcia jednak już nie wracamy do pulpitu jak w Androidzie. Przycisk home (początek) cofa nas do ekranu blokady.
Tak sprytnie jest to rozwiązane w iOS 10. Zaledwie jeden krok mniej, a jak cieszy wygodą. Nie musimy bowiem znowu blokować ekranu dedykowanym przyciskiem. Swoją drogą to iPhone robi świetne zdjęcia na automacie. Tym bardziej docenimy łatwość szybkiego powrotu do zablokowanego ekranu. Jeśli jesteśmy miłośnikami mobilnej fotografii, głównie tej spontanicznej to powinniśmy być mocno zadowoleni z iOS 10.
(fot. Apple/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
5 komentarzy do “PREMIERA: Szybki powrót z aparatu do ekranu blokady, fajna funkcja iOS 10”
Skomentuj









hmmm, dokładnie tak samo mam w androidzie: na ekranie blokady ikona aparatu, potem fotka i po fotce home – i jestem na ekranie blokady
Tak właśnie jest też na MIUI. HOHO.
Oj Kamil, Kamil. Na Sony postawiłeś i się koncertowo zbłaźniłeś. Bo android też to ma o czym piszesz.
Na pięknej nakładce Xperii na Androida tego nie ma 😐
Oj Kamil Kamil. Sony się skończyło odkąd machneli ręką na Eryka.
Ich wizja androida jest do bani i większość ludzi o tym dobrze wie.
Podobnie jak ich telefony robiące za farelki.