Mniej smartfonów w portfolio to większa szansa na późniejsze aktualizacje
|
|
|
- sobota, Marzec 12, 2016, 4:19
- Praktyczne
- Dodaj komentarz

W światowej telekomunikacji panuje pewna zasada, która zawsze się powtarza. Otóż reguła ta mówi, im dany producent ma mniej telefonów komórkowych w swoim portfolio tym istnieje większa szansa na otrzymywanie kolejnych aktualizacji oprogramowania w przyszłości. Miłośnicy branży mobilnej wręcz nie mogą się doczekać kolejnych wersji systemu operacyjnego dla smartfonów.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
To dlatego Apple wspiera nawet 5 letnie słuchawki jak chociażby model iPhone 4S oprogramowaniem iOS 9 niezwykle mocno popularny wśród nastolatek. Wynika to rzecz jasna z bardzo małej liczby telefonów w portfolio. Podobnie jest z Microsoftem (i Nokią). Smartfonów z Windows Phonem też jest zdecydowanie mniej niż 100. W efekcie wszystkie z nich pracujące na wydaniu Windows Phone 8.1 mogą liczyć na Windows 10 Mobile.
Co prawda prace nad udostępnieniem aktualizacji przedłużają się w nieskończoność, ale w marcu powinny one już ruszyć. Prawdziwy dramat zaś pod tym względem jest na Androidzie. Miliony różnych słuchawek to wręcz wielka mina dla setek mniej lub bardziej znanych producentów. Normą w zielonym robocie jest brak dalszego wsparcia w przypadku tanich modeli telefonów oraz tych pochodzących od mniej znanych marek (tzw. B-brandów). Warto więc zwracać uwagę już w momencie zakupu, ile dany producent ma słuchawek w portfolio, by później nie być rozczarowanym.
(fot. Microsoft/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






