Pustki w toruńskim sklepie Apple
|
|
|
- czwartek, Marzec 19, 2015, 19:26
- News
- 3 komentarze

Z wielką pompą otwierany był niedawno w Toruniu pierwszy sklep Apple z sieci partnerskiej iDream. Było to powiązane z oddaniem do użytku nowej części galerii handlowej Atrium Copernicus. Niestety, nie licząc pierwszego dnia od tego wydarzenia to później są prawdziwe pustki w sklepie z urządzeniami Apple.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Normalnym widokiem są znajdujące w nim zaledwie cztery osoby, z czego trzy to pracownicy, zaś tylko jeden klient. Jakby tego było mało i tak w większości przypadków niedoszli konsumenci przychodzą tylko popatrzeć. O zakupach telefonu komórkowego za 3.000 PLN nie ma mowy, podobnie jak komputerów przenośnych za kwoty oscylujące w granicach 5.000 PLN. Nie ma się co czarować. Toruń to średniej, jeśli nie małej wielkości miasto z liczbą około 200 tysięcy mieszkańców.
To nie jest niespełna dziesięciokrotnie większa Warszawa (centrum krajowego biznesu), gdzie w metrze można spotkać dzieci w wieku gimnazjalnym z nowymi terminalami BlackBerry w rękach czy też iPhonami. Choć z drugiej strony patrząc, flagowe smartfony Samsunga lub HTC kosztują już tyle samo, co najnowszy Apple iPhone 6. Praktyka pokazuje ponadto, że tego typu high-endowe telefony są nabywane w abonamentach i to najczęściej tych firmowych u zamożniejszych klientów.
(fot. Apple/iDream/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
3 komentarze do “Pustki w toruÅ„skim sklepie Apple”
Skomentuj







Historia z wczoraj. Dziewczyna się pyta, ile kosztuje kabel Apple do podłączenia sprzętu. Usłyszała odpowiedź 300 PLN i się zaśmiała razem ze sprzedawcą. Takie są ceny w ekosystemie nadgryzionego jabłuszka 😉
To w koÅ„cu iDream – wchodzÄ™ i marzÄ™ 🙂
W Polsce. Na Zachodzie każdy wybiera Apple z uwagi na piękne wzornictwo (patrz komputery iMac, są świetne wizualnie na tle brzydkich Windowsów z PC)