Nie każdy może się przekonać do streamingu muzyki w chmurze

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek (1 liczba głosów, wasza ocena: 6,00 na 6)
Loading...

nie-kazdy-moze-sie-przekonac-do-streamingu-muzyki-w-chmurze

Usług służących do streamingu muzyki mamy od zatrzęsienia. Wystarczy nadmienić obecność na rynku takich graczy jak Spotify, Deezer, WiMP czy Rdio. Ostatnio w tej materii zadebiutował także nowy podmiot, amerykańskie Beats Music. O ile co do idei umieszczania teledysków w chmurze nie można mieć żadnych wątpliwości, o tyle w przypadku utworów muzycznych sprawa jest zdecydowanie bardziej skomplikowana.

Reklama                                                             Czytaj dalej
  Wspolpraca PR/reklamowa z My mobile

Dzisiaj nikt już nie bawi się w gromadzenie plików AVI czy MPEG na dysku (chyba, że mamy w domu lub garażu małą serwerownię) komputera w nieskończoność jak to bywało dawniej. Wystarczy odwiedzić YouTube i skorzystać z wyszukiwarki w celu oglądania ulubionych teledysków. Z utworami muzycznymi już tak kolorowo nie jest. Wciąż bowiem istnieje pewna grupa użytkowników, która nie ma wcale najmniejszego zamiaru porzucać tradycję wgrywania plików MP3 do pamięci telefonu. Pomijając kwestię ogromnego piractwa (nawet w dobie taniej jak barszcz niedopracowanej usłudze Muzodajnia za brak stosowania okładek w tagach), streaming muzyki wbrew pozorom nie jest wolny od wad pomijając płatności.

Wystarczy nadmienić fakt znikania co chwilę wybranych artystów w katalogu. Drugą sprawą jest nieszczęsna bateria. Temat ten w zasadzie wałkowany jest bez przerwy wraz z nadejściem epoki smartfonów. Na łączności 3G, gdzie chcemy strumieniować muzykę w wysokiej przecież jakości ogniwo zużywa się bardzo szybko. Owszem jest też funkcja odsłuchu offline, ale wtedy nie ma mowy o wyszukiwaniu nowych pozycji. W dobie współczesnych smartfonów z pojemnościami liczonymi w 32 GB lub większych, często lepszym rozwiązaniem jest przekopiowanie całej biblioteki muzycznej z komputera i niemartwienie się później o baterię. Następna sonda My mobile właśnie dotyczyć będzie preferowanego wyboru słuchania muzyki lokalnie czy też może w oparciu o streaming.

(fot. My mobile studio)

Przygotowane przez

jest autorem 11852 informacji na tej witrynie.



2 komentarze do “Nie każdy może się przekonać do streamingu muzyki w chmurze”

  1. Sev3 Odpowiedz

    Deezerów i itp jeszcze nie używałem. Korzystałem często z radia internetowego (Polska Stacja, Open FM itp) np. , podczas jazdy samochodem lub pociągiem. Bateria nie jest problemem, w samochodzie ładowarka, w pociągu zapasowa bateria. (wystarczy na krótką podróż ) Problemem jest zasięg sieci i zdolność aplikacji do wznowienia muzyki po odzyskaniu połączenia. Rozwiązaniem byłaby możliwość ustawienie niskiej przepustowości. Na Aol shoutcast można znaleźć stacje nadające w z 24kbps przy całkiem znośnej jakości. Za to działającą płynnie przy EDGE’u a nawet gprs. 48 kbps nie daje tej płynności i potrafi się rwać. Oczywiście mam na myśli teren poza miastem. W mieście, przy dobrym HSDPA kilka dodatkowych baterii i można słuchać wiele godzin godzin.

    • Kamil

      Wśród znajomych na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby płacące za streaming muzyki w telefonie. Praktycznie nikt tego nie praktykuje (co innego na komputerze, tam królują wrzuty oraz inne zupełnie darmowe twory). Jeśli chodzi o radio strumieniowe to wolę normalną drogę via fale FM

Skomentuj

  My mobile © 2008-2022. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wszelkie loga, znaki firmowe oraz zdjęcia prasowe należą do ich właścicieli.
Kopiowanie treści bez zgody serwisu zabronione.
My mobile to serwis, dzięki któremu odkryjesz nowe
zadziwiające możliwości swojego telefonu. Zapraszamy!

Serwis rekomenduje wszystkie platformy:

Pomoc | Reklama | Dla Inwestorów | Kontakt