Nie każdy może się przekonać do streamingu muzyki w chmurze
|
|
|
- sobota, Styczeń 25, 2014, 15:38
- News
- 2 komentarze

Usług służących do streamingu muzyki mamy od zatrzęsienia. Wystarczy nadmienić obecność na rynku takich graczy jak Spotify, Deezer, WiMP czy Rdio. Ostatnio w tej materii zadebiutował także nowy podmiot, amerykańskie Beats Music. O ile co do idei umieszczania teledysków w chmurze nie można mieć żadnych wątpliwości, o tyle w przypadku utworów muzycznych sprawa jest zdecydowanie bardziej skomplikowana.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Dzisiaj nikt już nie bawi się w gromadzenie plików AVI czy MPEG na dysku (chyba, że mamy w domu lub garażu małą serwerownię) komputera w nieskończoność jak to bywało dawniej. Wystarczy odwiedzić YouTube i skorzystać z wyszukiwarki w celu oglądania ulubionych teledysków. Z utworami muzycznymi już tak kolorowo nie jest. Wciąż bowiem istnieje pewna grupa użytkowników, która nie ma wcale najmniejszego zamiaru porzucać tradycję wgrywania plików MP3 do pamięci telefonu. Pomijając kwestię ogromnego piractwa (nawet w dobie taniej jak barszcz niedopracowanej usłudze Muzodajnia za brak stosowania okładek w tagach), streaming muzyki wbrew pozorom nie jest wolny od wad pomijając płatności.
Wystarczy nadmienić fakt znikania co chwilę wybranych artystów w katalogu. Drugą sprawą jest nieszczęsna bateria. Temat ten w zasadzie wałkowany jest bez przerwy wraz z nadejściem epoki smartfonów. Na łączności 3G, gdzie chcemy strumieniować muzykę w wysokiej przecież jakości ogniwo zużywa się bardzo szybko. Owszem jest też funkcja odsłuchu offline, ale wtedy nie ma mowy o wyszukiwaniu nowych pozycji. W dobie współczesnych smartfonów z pojemnościami liczonymi w 32 GB lub większych, często lepszym rozwiązaniem jest przekopiowanie całej biblioteki muzycznej z komputera i niemartwienie się później o baterię. Następna sonda My mobile właśnie dotyczyć będzie preferowanego wyboru słuchania muzyki lokalnie czy też może w oparciu o streaming.
(fot. My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
2 komentarze do “Nie każdy może siÄ™ przekonać do streamingu muzyki w chmurze”
Skomentuj







Deezerów i itp jeszcze nie używaÅ‚em. KorzystaÅ‚em czÄ™sto z radia internetowego (Polska Stacja, Open FM itp) np. , podczas jazdy samochodem lub pociÄ…giem. Bateria nie jest problemem, w samochodzie Å‚adowarka, w pociÄ…gu zapasowa bateria. (wystarczy na krótkÄ… podróż ) Problemem jest zasiÄ™g sieci i zdolność aplikacji do wznowienia muzyki po odzyskaniu połączenia. RozwiÄ…zaniem byÅ‚aby możliwość ustawienie niskiej przepustowoÅ›ci. Na Aol shoutcast można znaleźć stacje nadajÄ…ce w z 24kbps przy caÅ‚kiem znoÅ›nej jakoÅ›ci. Za to dziaÅ‚ajÄ…cÄ… pÅ‚ynnie przy EDGE’u a nawet gprs. 48 kbps nie daje tej pÅ‚ynnoÅ›ci i potrafi siÄ™ rwać. OczywiÅ›cie mam na myÅ›li teren poza miastem. W mieÅ›cie, przy dobrym HSDPA kilka dodatkowych baterii i można sÅ‚uchać wiele godzin godzin.
Wśród znajomych na palcach jednej ręki mogę policzyć osoby płacące za streaming muzyki w telefonie. Praktycznie nikt tego nie praktykuje (co innego na komputerze, tam królują wrzuty oraz inne zupełnie darmowe twory). Jeśli chodzi o radio strumieniowe to wolę normalną drogę via fale FM