Częste problemy z Operą Mini są normą, pomaga jedynie jej ponowne uruchomienie
|
|
|
- wtorek, Czerwiec 12, 2012, 14:42
- Praktyczne
- Dodaj komentarz
Przeglądarka mobilna Opera Mini to produkt przełomowy. Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Niestety nawet jej najnowsza wersja 7.0 nie jest wolna od irytujących użytkownika błędów. Ostatnio miała ona huczną premierę na zwykłe telefony komórkowe z obsługą Java J2ME. Teraz jednak skupimy się na dedykowanej wersji na Androida oznaczonej numerkiem 7.0.29952.
O ile jeszcze negatywny efekt zamrażania ekranu udało się zlikwidować, o tyle wciąż można spotkać problem z białym wyświetlaczem. Pomaga jedynie restart (ponowne uruchomienie) programu. Takie zjawisko występuje naprawdę często. Być może problemem jest każdorazowe dostosowywanie kodu pod setki różnych modeli z Androidem. Trzeba pamiętać, że inaczej zielony robot się sprawuje na Samsungach z TouchWiz, jeszcze inaczej działa na HTC z Sense UI.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Innymi słowy pracy jest ogrom w takiej sytuacji. Przypominać to może w pewien sposób żmudne dopasowywanie kodu stron www pod różne wersje przeglądarek. Webdeveloperzy tworzący swoje dzieła doskonale znają ten ból, gdy ich witryna na Internet Explorerze całkowicie się rozjeżdża. Podobnie jest w tej chwili z programistami tworzącymi aplikacje mobilne dla systemu operacyjnego Android. To właśnie dlatego gry najlepiej wyglądają wizualnie na platformie iOS stosowanej w produktach Apple. Do tego dochodzi jeszcze ich znacznie szybsza premiera w stosunku do innych środowisk. Efekt jest zatem taki, że smartfon iPhone pierwszy dostaje mobilną aplikację, zaś inni muszą pewien okres czasu na to jeszcze poczekać. Problemy Opery Mini mogą wynikać z ogromnej fragmentacji Androida (na jednych modelach może ona działać bezbłędnie, zaś na innych wyświetlać bug za bugiem).
(fot. Opera/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






