Według Play i Orange nie mamy co liczyć na prawdziwy mobilny Internet bez limitu
|
|
|
- poniedziałek, Maj 14, 2012, 23:58
- News
- Dodaj komentarz
Mobilny Internet bez limitu i ograniczeń prędkości to marzenie wielu osób. Niestety taki scenariusz nie prędko będzie miał miejsce. Choć na rynku są już oferty bez limitu danych to tak naprawdę pewne ograniczenie jest w nich zastosowane. Chodzi oczywiście o lejek transferu, który w razie przekroczenia podstawowej paczki ma spowodować ogromne spowolnienie transmisji.
Przy okazji operator zabezpiecza swoją infrastrukturę przed nadmiernym przeciążeniem. Przedstawiciele sieci komórkowych Play i Orange zgodnie twierdzą, że mobilne surfowanie bez ograniczeń nie będzie miało miejsca. W przypadku tego drugiego telkoma przyszłość będzie jeszcze gorsza, ponieważ powinniśmy się spodziewać powrotu limitów transferu GB-tów do internetu stacjonarnego.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Przyczyną takiego negatywnego stanu rzeczy są dwie kluczowe kwestie. Pierwsza z nich mówi o rosnącej w lawinowym tempie liczbie użytkowników. Kolejna sprawa dotyczy jakości treści w internecie, które teraz są już bardziej multimedialne (streaming filmów, muzyki jest zdecydowanie bardziej wymagający dla naszych łącz). Na pocieszenie możemy dodać, że przeciętny klient raczej nie odczuje tych negatywnych zmian. Te z kolei odbiją się na przysłowiowych maniakach, którzy całymi dniami mają włączone komputery i non stop pobierają filmy rodem z Hollywood. Przez to generują one setki przesłanych GB-tów danych w skali miesiąca. Przyszłość będzie również pracować na podniesienie poprzeczki w lejku transferu danych.
Na początku mieliśmy zaledwie 16 kb/s, potem do walki włączyła się wartość 32 kb/s. Być może jeszcze w tym roku doczekamy się prędkości 64 kb/s, która już byłaby całkiem znośna nawet w formie wykorzystania telefonu komórkowego jako modem GPRS dla naszego notebooka. Według szacunków lejek o wygodnym poziomie podstawowego 3G powinien zagościć już w latach 2013-2014. Prędkość transmisji w takim przypadku wynosiłaby aż 384 kb/s i dawałaby nam możliwość oglądania filmów (niestety bez opcji wysokiej jakości HQ) korzystających z rozwiązań streamingu z najpopularniejszym YouTube na czele. Co ciekawe YouTube w standardowej wersji zadziała już na łączności EDGE. Lejek w wariancie 236,8 kb/s może jeszcze szybciej pojawić się na rynku.
(fot. Orange/Play/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






