Mobilne YouTube też nam zadziała na EDGE
|
|
|
- czwartek, Styczeń 27, 2011, 1:42
- Praktyczne
- Dodaj komentarz
Jedną z głównych i reklamowanych zalet technologii 3G była możliwość strumieniowego oglądania klipów wideo bez denerwującego przycinania się obrazu. Z takim problemem mogliśmy się spotkać kilka lat temu, gdy próbowaliśmy oglądać klipy z mobilnej wersji serwisu YouTube. Wtedy jeszcze królowała technologia GPRS, a posiadanie słuchawki ze wsparciem EDGE było naprawdę sporym luksusem.
Dla przypomnienia dodamy, że wiele kultowych modeli nie wspierało nawet technologii EDGE i musiały się zadowolić jedynie poczciwym GPRS. Tak właśnie było w przypadku słuchawek Sony Ericsson K700, czy późniejszego K750. Dzisiaj naprawdę trudno w to uwierzyć, ale wymienione modele naprawdę nie mają w swojej specyfikacji łączności EDGE.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Postanowiliśmy sprawdzić, czy sama technologia EDGE umożliwi nam płynne oglądanie klipów wideo z YouTube. Ku naszemu zdziwieniu faktycznie obraz się nie ciał, zupełnie tak samo jak w technologii 3G. Testowany model (Nokia C3) wspierał EDGE w jakości Class 32 (prawie 300 kb/s podczas gdy zwykły EDGE ma 236,8 kb/s, zaś podstawowe 3G – 384 kb/s). To mogło mieć znaczący wpływ na końcowy komfort dla użytkownika. Dzięki temu rozwiązaniu nie wiele odstawał on słuchawek ze zwykłym wsparciem 3G (bez HSDPA i HSPA+). Przykładem takiego modelu jest chociażby Sony Ericsson W660.
Minusem technologii EDGE w stosunku do 3G pozostaje nadal brak obsługi widerozmów, a także odbierania i przesyłania plików multimedialnych bez konieczności przerywania połączenia głosowego. Mimo to, dla sporej grupy klientów nie będzie to aż tak wielki problem, zwłaszcza że niewielu z nich korzysta z funkcji połączeń wideo. Pobieranie plików ograniczają oni do niezbędnego minimum z uwagi na wszechobecne występujące limity transferu.
(fot. Nokia/YouTube/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






