Szaleństwo Apple trwa
|
|
|
- wtorek, Październik 11, 2011, 19:55
- News
- Dodaj komentarz
Wydawać by się mogło, że premiera najnowszego produktu iPhone 4S firmy Apple przejdzie bez większego echa. Nic bardziej mylnego, w ciągu pierwszych 24 godzin klienci wygenerowali zawrotną liczbą 1 miliona przedpremierowych jego zamówień. To tylko potwierdza ogromną skalę tej marki.
Co ciekawe iPhone 4S pod względem wizualnym niewiele się różni od swojego poprzednika (iPhone 4). Zwiększona zaś została w znaczący sposób wydajność urządzenia. Kilka serwisów internetowych już wykonało jego testy za pomocą benchmarków, które w rzeczywistości potwierdziły słowa marketingowców. Mówiły one nawet o 7x krotnym zwiększeniu wydajności.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Tak właśnie było w przypadku układu graficznego. W branży telekomunikacyjnej krąży nawet legenda, że model iPhone 4S został nazwany ku czci pamięci Steve Jobsa, założyciela i CEO Apple. Chodziło oczywiście o literkę S jak Steve. Naszym zdaniem jest to nieprawda, ponieważ S można prędzej już przyporządkować słowu Speed. Wyraz oznacza oczywiście prędkość, co w tym przypadku potwierdzać może naprawdę zwiększone osiągi produktu. Apple także chwali się tym osiągnięciem na swoich stronach internetowych.
Z pewnością wielu sympatyków marki kupiło ten model w poczuciu obowiązku, po tym jak okazało się, że nie ma już wśród nas jego założyciela i jednocześnie osoby legendy sektora IT (w tym również jego rozdziału telekomunikacyjnego). Wyniki benchmarków zaś możemy zobaczyć sami na tej witrynie. Prezentowane tam wykresy potwierdzają naprawdę duży skok wydajności w nowym iPhonie 4S. Dzięki temu nowe jabłuszko śmiało może konkurować z telefonami najwyżej półki.
(fot. Apple/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






