Podatek od piractwa zostanie jednak nałożony w Polsce na smartfony i tablety
|
|
|
- wtorek, Wrzesień 30, 2014, 3:05
- News
- 1 komentarz

To już pewne. Polskie władze wprowadzają podatek od piractwa, będący następstwem zastosowania w życie opłaty reprograficznej z tytułu utraconych korzyści dla artystów. Nasze i tak już drogie na tle całej Europy smartfony czeka teraz podwyżka o około 10%. Telefony komórkowe zostaną bowiem potraktowane jako nośnik z muzyką do odsłuchu.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Niestety lwia część konsumentów posiada w ich pamięci nielegalne pliki MP3 i nie ma co się w tym miejscu oszukiwać. Szkoda tylko, że za piratów zostają uznani z automatu wszyscy. Dotyczy to nawet osób porzucających zabawę w ręczne kolekcjonowanie muzyki na rzecz płatnych usług streamingowych. Nawet w kraju nad Wisłą sporo użytkowników polubiło takie produkty jak Deezer, Spotify czy WiMP.
Z faktami jednak się nie dyskutuje. Opłata reprograficzna staje się rzeczywistością. Podatek od piractwa dotknie wszystkich. Niezależnie od tego, czy są oni po jasnej lub też ciemnej stronie mocy. Pozostaje tylko mieć nadzieję, że przeciętny klient nawet nie odczuje zmiany cen za sprawą dużej konkurencji wśród procentów sprzętów. Ci ostatni mogą wziąć na swoje barki koszty nowego, bardzo kontrowersyjnego podatku.
(fot. My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
1 komentarz do “Podatek od piractwa zostanie jednak naÅ‚ożony w Polsce na smartfony i tablety”
Skomentuj







ZyskajÄ… TROCHĘ ci którzy wprowadzajÄ… takÄ… opÅ‚atÄ™ „od piractwa”, stracÄ… zaÅ› producenci telefonów oferowanych czy to przez operatorów (najdroższa opcja zakupu telefonu pomimo czÄ™sto zakupu za przysÅ‚owiowy 1 zÅ‚) czy telefonów sprzedawanych w innej formie. NajwiÄ™kszy zysk zgarnÄ… chiÅ„scy producenci mniej znanych w Polce marek telefonów (Huaweii, ZTE, Lenovo, Jiayu, itd.) oferujÄ…cych swoje wyroby w internecie. Prostota i bezpieczeÅ„stwo zakupu np. telefonu prosto z Chin wg. mnie zaczyna przewyższać Allegro. Minusem sÄ… jedynie: dÅ‚ugi czas oczekiwania na przesyÅ‚kÄ™ (najczęściej darmowa wysyÅ‚ka) i czÄ™sto ograniczony lub caÅ‚kowity brak gwarancji. Plusem niewÄ…tpliwym jest CENA. ChiÅ„ski przykÅ‚adowy Lenovo czy Jiayu kosztuje np. 50% tego co jego „odpowiednik” (nie podróbka, ale model o podobnych możliwoÅ›ciach) ze stajni Samsunga, LG, HTC czy Sony, a jakość wykonania, możliwoÅ›ci niektórych modeli jest czÄ™sto na bardzo wysokim poziomie. Telefony te oczywiÅ›cie część osób kupi sobie samemu lub przez poÅ›redników z Allegro, a „fiskus” czÄ™sto nie dostanie z tego NIC. Ta zasada jest podobna jak w przypadku alkoholu i papierosów, paÅ„stwo nakÅ‚adajÄ…c wysoki podatek notuje coraz mniejsze przychody (roÅ›nie przemyt, spada spożycie), paradoksalnie obniżajÄ…c cenÄ™ podatków roÅ›nie zysk z tytuÅ‚u podatków (maleje przemyt, roÅ›nie zainteresowanie wiÄ™kszymi zakupami) – Polska przerabiaÅ‚a tÄ… lekcje (podwyżka podatku, obniżka i znowu podwyżka) i jak widzÄ™ nikt z „pseudo ekonomistów” nie potrafi wyciÄ…gnąć odpowiednich wniosków. Bardzo wielu Polaków pracujÄ…cych poza granicami Polski kupi na tamtejszych rynkach telefony bez „podwójnego” opodatkowania i przyszywanej Å‚atki „pirat”.