PREMIERA: YouTuber nie może sprzedać kanału jak się wypali
|
|
|
- czwartek, Kwiecień 30, 2026, 23:55
- News
- Dodaj komentarz

Wyobraźmy sobie następującą sytuację. YouTuber po latach twórczości najzwyczajniej w świecie już nie ma sił tworzyć filmów na największą platformę wideo świata. W efekcie zechce sprzedać swój kanał na YouTube. Co ciekawe, nie będzie mógł tego zrobić. Wszak regulamin zakazuje podobnego działania, ponieważ jego właścicielem (w zasadzie to linku) jest Google.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Twórca ma jedynie prawa autorskie do filmów wideo. W pewnym sensie platforma YouTube jest dla niego niczym innym jak wynajętym mieszkaniem. Właściciel zaś opłaca serwer oraz fizycznie hostuje pliki. Oczywiście nieoficjalnie można próbować sprzedawać kanał na YouTube, jednak taka podmianka prezentera/rów może skutkować dramatycznym spadkiem oglądalności. Widać to dobitnie zwłaszcza na przykładzie kanału TVgry.
Paradoksalnie łatwiej jest sprzedać portal internetowy będący dobrym biznesem, ponieważ tam twarz nie odgrywa aż tak dużej roli jak u YouTubera (swoistego rodzaju wodzireja imprezy). Trzeba tylko i aż publikować dużą liczbę treści. Tak właśnie zrobił Antyweb, w którym niezwykle mocno utalentowany założyciel przestał pełnić dziennikarskie obowiązki. Stał się menagerem kierującym zespołem redakcyjnym oraz sprzedażowym.
(fot. Nieantyfan/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






