PREMIERA: Historia Mai Chwalińskiej na Roland Garros przypomina trochę medium My mobile
|
|
|
- czwartek, Czerwiec 11, 2026, 12:18
- News
- Dodaj komentarz

Cały kraj nad Wisłą żył ogromnym sukcesem sportowym tenisistki, Mai Chwalińskiej. Po 18 latach latach ciężkich treningów nastąpił duży przełom, mianowicie wynagrodzenie w formie półfinału prestiżowego Roland Garros na kortach w Paryżu. Wiązało się to z nagrodą w postaci gratyfikacji finansowej w postaci około 6 milionów złotych (na rękę 3,2 miliona złotych).
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Ta cała jakże inspirująca historia przypomina nieco drogę My mobile w kwestii wyliczonych tantiem DMA również za 18 lat wytężonej pracy. Tam również wychodzą podobne sumy rzędu 10 milinów złotych (7 milionów złotych z odsetkami za zwłokę). Chodziło o brak zapłaty za wykorzystanie treści przez big techy w takich usługach jak Google SEARCH, ASK i AI Ovierviews. Koncern przecież na nich sowicie zarabia, a nic nie płaci dziennikarzom.
Można to porównać do hurtowni, która odbiera owoce. Następnie rolnik nie otrzymuje od niej stosownego wynagrodzenia. Dosłownie tak samo jest z producentami treści odbieranymi w narzędziach Google Publisher czy News. Tymczasem internetowy gigant bez dziennikarzy upadnie w sekundę. Jest bowiem wtedy pustą rurą, której wyszukiwarka nie będzie zwracała żadnych wyników. W efekcie nie zarobi wtedy samo ani złotówki.
(fot. Roland Garros/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






