PREMIERA: YouTuber Nieantyfan sprytnie usuwa komentarze na zasadzie shadowbana
|
|
|
- sobota, Styczeń 15, 2022, 7:27
- Praktyczne
- 11 komentarzy

Naprawdę dziwne to jest uczucie otrzymać shadowbana od YouTubera, którego śledzi się w zasadzie od samego początku kariery. Tylko tak należy rozumieć liczbę znikomych 40 tysięcy subskrybentów na platformie YouTube (do blisko 250 tysięcy obecnych), która w opinii wielu obserwatorów upada. Do takiej sytuacji doszło z technologicznym twórcą Nieantyfan, który bardzo sprytnie usuwa niejako po cichu nawet te pozytywne komentarze.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Aż chciałoby się powiedzieć cenzura pełną gębą jak kiedyś na Blogu Play czy PRL w filmie Hiacynt na Netflix. Shadowbana bowiem dostała opinia wręcz humorystyczna odnosząca się do jakże znikomych stawek reklamowych Google na polskim rynku (dziesięciokrotnie mniejszych na tle USA czy bogatych krajów Unii Europejskiej) w kontekście zakupu monitora Apple Pro Display XDR za 28.000 PLN, co potwierdza witryna producenta na www.apple.com/pl/shop/buy-mac/pro-display-xdr. Istota działania shadowbana polega na tym, że osoba go otrzymująca nic nie wie o banie.
Jej opinie są tylko dla niej widoczne (na tle zwykłego usunięcia), a dla innych już nie. Zostało to przypadkowo odkryte podczas pełnego researchu na wylogowanym koncie, co potwierdzał wpis na Fan Page My mobile w Facebooku. Najwidoczniej YouTuberzy chcą uchodzić za środowisko elitarne, stąd usuwanie komentarzy. Prawda jednak jest brutalna, stawki zaś powszechnie znane oraz prezentowane na innych filmach to około 1.400 PLN za milion odsłon w YouTube. Więcej szczegółów na temat usuwania komentarzy w największym serwisie wideo świata znajdziemy na podstronie supportu Google oraz Shadowban w Słowniku Miejskim Slangu. Demokracja i wolność słowa u YouTuberów to mit.
(fot. Google/My mobile)
–
ZBANOWANY KOMENTARZ WIDZA NA KANALE YOUTUBE NIEANTYFAN:
„Woow ~1k na Google Ads i monitor za 28k, dobry hajs muszą płacić sponsorzy ;o)”
–







Leave a Reply to
Kamilu, robisz to samo ;-D
Nie toleruje chamstwa, zas moj komentarz nie mial nic zlego, a humor. Ego z kosmosu i wielkie zaklamanie z slabiutko wykonanym content marketingiem. Nie dziwie sie, ze polska scena tech na YouTube upada z takimi zagrywkami. Ponadto ile mozna ogladac nudne recenzje czy newsy copy paste? Algorytmy Google dobrze ocieniaja te materialy jako malo ciekawe
Niestety YouTuberzy dalej maja ego kosmos, znowu mialem shadowbana u Nieantyfana. Moral? Czyszcza ostro sekcje komentarzy, a zostawiaja tylko pozytywne na pohybel reklamodawcow oraz PR/komunikacja/marketing. Slabe, bardzo slabe…
Niestety Nieantyfan tez sie mocno tabloizuje, wstawia teraz non stop wykrzykniki w tytulach jak tabloid Fakt. Jak spadaja statystyki to trzeba rootowac content via Friz poradnik, byc kreatywnym tworca. Wykrzyknik, czyli krzyk w internecie nic tutaj nie zmieni
ty też kasujesz 1 * jak ktoś ci wystawi za te bzdury co wypisujesz
Nie wszystkie jak ten YouTuber, co robi sprytny marketingowy myk jakoby wszyscy widzowie go lubili. U mnie masa negatywow zostaje. Tylko chamskie rzeczy sa usuwane
Widzisz, ja bym odpisal z humorem na komentarz z tekstu w stylu „nie narzekam”. On usunal, bo wytwarza atmosfere masowego uwielbienia przez fanow to raz. Dwa, wstydzi sie groszy zarabianych na G Ads, pomijam juz fakt, ze inni YouTuberzy naciagaja wynik z 1,5k PLN z mln odslon do rzekomych 50k PLN msc, maniupulacja pelna geba dla tzw. lemingow
Jako specjalista od takich spraw napiszę nieco o shadowbanach.
Swego czasu google stosowało je w opiniach playstore, ale wybiłem je im z głowy.
Tak naprawdę nikt ręcznie nie wlepia takich banów, to tylko opcja w skrypcie wspomagającym moderowanie o ile zostanie włączona. Działa na tej samej zasadzie co zwykle blokowanie publikacji wpisów na podstawie dodanych do filtra z rożnych przyczyn ciągu znaków. Łatwo można sprawdzać czy dany portal je stosuje patrząc czy wpisy się publikują z innego konta czy urządzenia, wtedy nie potrzeba się wylogowywać. Shadowbany prosto obchodzi się kminiąc jaki ciąg znaków lub słowo, słowa mógł dodać do filtra nadzorca skryptu i niekoniecznie twórca kanału, bo moderatorzy google mają tu większe pole do popisu. Metodą testów i trafnych domysłów można szybko obejść każdy skrypt. Dlatego gdy ja wkraczam do akcji moderatorzy zawczasu pakują manatki bo jeszcze taki się nie narodził kto zablokowalby moje wpisy tam gdzie przybywa ich dużo w jednostce czasu w wielu lokalizacjach. Tak że nie, nikt specjalnie cię nie eliminował a miałeś w swoim tekście ciąg znaków który akurat na stale lub czasowo, bo tak też może być był w filtrze i dlatego został oflagowany jako shadowban.
Kiedy armia speców ze sklepu Google nie mogła dać mi rady musieli nałożyć zwłokę czasowa na publikację opinii dla wszystkich. Oficjalnie dla zapewnienia ścisłej weryfikacji, ale nikt opinii nie czyta i nie weryfikuje, to zwykła ściema. Jeśli przejdą skanowanie i nie wykryje filtrowanego ciągu znaków to dokładnie po 24h automatycznie się publikuję. Moderatorzy sprawdzają tylko listingi zablokowanych wpisów i mają reagować na zgłoszenia i to ich cała robota. Obecnie stosują zwłokę na dodanie w sortowaniu Najnowsze na tej samej zasadzie łatwą do obejścia. Moje wrzutki licznie wiszą pod najpopularniejszymi aplikacjami i mają się dobrze.
Nieantyfan w najnowszym klipie twierdzi, ze lapek z Windows jest lepszy od MacOS. Strasznie to sztuczne wszystko i mega falszywe. Kto zaplaci, taka moja opinia. Liczy sie tylko hajs na tle drobnych z G Ads. Nigdy nie zrobilbym arta, ze na kaszanie Android pracuje lepiej niz iOS. To jest miazga na procesie miniResearch, zielony robot jest pieklem na sredniej polce i nizszej. Nawet tak stary iOS 12 nie mial nigdy problemow z lacznoscia Wi-Fi, Android non stop cos ma nie halo
tzn. że Kamil nie miał nigdy normalnego telefonu tylko jakieś słabiaki.
Android dziala dobrze, ale tylko na flagowcach i ex-flagowcach 😐 #sad_life