PREMIERA: Wartość influencerów spadła do okrągłego zera podczas awarii Facebooka

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek (oceń artykuł)
Loading...

Influencer to dla wielu młodych ludzi najlepszy zawód świata. Tymczasem dosłownie na dniach w całym globie żyło się największą w historii awarią Facebooka. Przez długie godziny nie działały również serwisy od tego właściciela, a dokładniej mówiąc Instagram. To właśnie tam sporo Instagramerów publikuje swoje posty współpracując z markami.

Reklama                                                             Czytaj dalej
  Wspolpraca PR/reklamowa z My mobile

Jest to nic innego jak reklama natywna tzw. lokowanie produktu w środku przekazu i świetna alternatywa dla popularnego określenia u marketerów branży ślepoty bannerowej. W przypadku awarii wszystkie kanały oraz profile na Facebooku (witryny typu Fan Page) lub Instagramie były warte okrągłe zero. Popularni artyści, o ile można ich tak nazwać zostali niemalże natychmiastowo odcięci od swojego internetowego miejsca pracy.

To samo stało się jakiś czas temu z zbanowanym przez koncern Google dużym Kanałem Sportowym na YouTube. Tak więc dalej najcenniejszą wartość w sieci web ma własna domena. Oczywiście zdobycie zupełnie od zera popularności na niej graniczy z cudem. Dlatego tak wielu twórców internetowych stawia na gotowe platformy z autopromocją jak Twitch, TikTok (ogromne siedlisko lol contentu), YouTube, Facebook czy Instagram.

(fot. Apple/My mobile)

Przygotowane przez

jest autorem 11698 informacji na tej witrynie.



4 komentarze do “PREMIERA: Wartość influencerów spadła do okrągłego zera podczas awarii Facebooka”

  1. Elektryk Odpowiedz

    A jak domena padnie przez awarie serwera? W jednej chwili wartość domeny spadnie do zera. Dlatego największą wartością jest mieć fach w ręku np stolarz.

    • Kamil

      Nie, bo jak ja naprawisz to znowu wraca moc PR w Google. Ponadto nikt cie nie zbanuje, masz wolnosc slowa tzw. demokracja na tle liberalnych platform z Kalifornii

    • Adam

      To niestety działa w obie strony i trzeba być tego świadomym.

      Własna domena, własny hosting – super. Ale gdy właściciel stwierdzi „koniec projektu My mobile” i przestanie płacić – serwis zniknie natychmiast wraz ze wszystkimi materiałami.

      Facebook czy YouTube jest o tyle dobre, że trochę czasu te materiały potrzymają. Za darmo. Choć chyba Google już ma za dużo danych i zamierza kasować zdjęcia i e-maile po dwóch latach nieaktywności. Obawiam się, że i YouTube to czeka. Mało wyświetleń i stary film – kasujemy, szkoda miejsca na serwerze…

      Koniec serwisu Wrzuta.pl to utrata wielu unikalnych np. empetrójek.
      Koniec serwisu nk.pl to utrata wielu unikalnych zdjęć klasowych (wrzuca ktoś takie rzeczy na FB? 😀 )

      Już boję się myśleć, co oznaczać będzie koniec Chomikuj (prawdziwa skarbnica plików, nie mam na myśli tych nielegalnych).

      Jednak fizyczne nośniki przekazywane z ręki do ręki to co innego niż niepewna chmura.

Skomentuj

  My mobile © 2008-2021. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wszelkie loga, znaki firmowe oraz zdjęcia prasowe należą do ich właścicieli.
Kopiowanie treści bez zgody serwisu zabronione.
My mobile to serwis, dzięki któremu odkryjesz nowe
zadziwiające możliwości swojego telefonu. Zapraszamy!

Serwis rekomenduje wszystkie platformy:

Pomoc | Reklama | Dla Inwestorów | Kontakt