PREMIERA: Zasłona na obiektyw, relikt telekomunikacji
|
|
|
- wtorek, Grudzień 1, 2020, 3:16
- News
- Dodaj komentarz

Sony Ericsson K550i czy K750i to kultowe featue phony. Pamiętają je chyba wszyscy miłośnicy telekomunikacji sprzed dekady. Warto przy okazji ich wspominania pochylić się nad tematem specjalnej zasłony na obiektyw aparatu, które to właśnie posiadały nadmienione wcześniej telefony komórkowe. Teraz po latach trzeba śmiało przyznać, iż ich stosowanie było błędem.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Niby miały one chronić przed kurzem czy tam innymi pyłami, a wyszła z tego klapa. W rzeczywistości bowiem w zakamarkach zasłony kryły się później drobinki nieczystości. W efekcie zdecydowanie lepiej było ich wcale nie stosować, ponieważ nie miał gdzie się później gromadzić kurz na dobrą sprawę na płaskiej powierzchni. To dlatego dzisiejsze smartfony nie posiadają specjalnych zaślepek na wizjery aparatów fotograficznych.
Wystarczy spojrzeć na flagowce marek Apple, Samsung czy Xiaomi, o Apple nie wspominając nawet. Żaden czołowy producent ich nie stosuje. Szybko zostały wyciągnięte wnioski z błędów historii telefonii komórkowej. Tymczasem prawdziwe lustrzanki po dziś dzień posiadają takie ochronne zabezpieczenia obiektywów za grube tysiące złotych. To naprawdę dziwne, że podobnych mechanizmów nie mamy w nowoczesnych smartfonach.
(fot. Sony Ericsson/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






