PREMIERA: LTE+, jedyna sensowna alternatywa dla namiastki 5G
|
|
|
- sobota, Kwiecień 4, 2020, 2:34
- Praktyczne
- Dodaj komentarz

W dobie pandemii widać jak na dłoni spowolnienie mobilnego internetu. Według serwisu Speed Test spadki wynosiły 2-3 Mb/s dla średnich transferów. Na ten moment jedyną namiastką dla szumnie zapowiadanej technologii 5G stanowi LTE+ (zamiennie zwane także jako 4G+). Co prawda nie oferuje kosmicznych prędkości rzędu 800 Mb/s czy nawet 1 Gb/s.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Aczkolwiek osiągi typu 200 Mb/s są całkiem niezłe oraz przyjemne. Takie wartości mają szczęśliwcy na LTE+ właśnie. Często dodatkowo chwalą się oni nimi w zrzutach ekranu przy okazji komentarzy. Zazwyczaj LTE+ w praktyce jest dwa razy szybsze od podstawowego LTE. Warto więc mieć na wyświetlaczu inteligentnego telefonu komórkowego jak najczęściej symbol 4G+ zamiast 4G. Ten niepozorny plusik naprawdę sporo znaczy.
Nie można go w żaden sposób bagatelizować. Do pełnej rozbudowy zasięgu 5G wyłącznie w największych polskich miastach sobie spokojnie poczekamy do końca 2020 roku. Do tego czasu trzeba stawiać bardzo wyraźnie na LTE+, które wciąż jest mocne. Mieszkańcy wsi dodatkowo dłużej będą musieli poczekać na 5G. W ich przypadku więc 4G+ oznacza wykluczenie bądź też nie w mocno technologicznej (telekomunikacyjnej) rzeczywistości.
(fot. LTE/5G/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






