PREMIERA: Obce osoby z widzenia na Facebooku śmiało można poznać na ulicy
|
|
|
- czwartek, Styczeń 2, 2020, 3:43
- Praktyczne
- Dodaj komentarz

Facebookiem raz po raz targają afery związane z naruszaniem prywatności. Ostatnio było głośno o takim wycieku danych użytkowników z włączeniem numerów telefonów. Niestety ogromny moloch ma problemy z zabezpieczaniem tak potężnej ilości rekordów w bazie. Zatem warto nigdy nie udostępniać jemu zbyt wielu osobistych informacji typu miejsce pracy czy status relacji.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Tymczasem masa profili z dumą ma przypięte serduszka. Co ciekawe, jeśli ktoś ma dobrą pamięć do twarzy to może później zachodzić interesujące zjawisko. Polega ono na rozpoznawaniu ludzi na ulicy z Facebooka. Człowiek na momencie kojarzy miejsce pracy delikwenta, pasje (typu modeling), a nawet wygląd sympatii. To trochę przykre jak można dużo informacji wyciągnąć o innym tylko na bazie profilu na Facebooku.
W dodatku jest on całkowicie otwarty. W efekcie każdy posiadacz dajmy na to stworzonego na szybko fikcyjnego profilu może podejrzeć zdjęcia z rodzinnych uroczystości. Tymczasem ich miejsce jest w rodzinnym albumie, co celnie zauważał Kazik Staszewski, lider kultowego polskiego zespołu rockowego Kult. Nie zdziwmy się więc jak postronne osoby będą nas później szokować dużą wiedzą mimo braku realnego kontaktu.
(fot. Facebook/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






