PREMIERA: Fajny jest ten opis telefonu ze zdjęciem w ustawieniach Androida
|
|
|
- piątek, Czerwiec 7, 2019, 4:51
- Praktyczne
- 2 komentarze

Tyle jest narzekania na nakładki producentów smartfonów z Androidem. Tymczasem spora część z nich wzbogaca czystego zielonego robota o wiele cennych funkcji. Idealnym przykładem jest tryb ciemny dostępny chociażby w telefonach marki Huawei czy Xiaomi. Ich klienci więc nie muszą czekać na Androida 10.0 Q, który dopiero wprowadzi tę praktyczną opcję.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Tym razem serwis My mobile zwróci uwagę na niezwykle przyjemny dodatek znajdujący się w oprogramowaniu smartfonów OnePlus, mocno zachwalanych przez recenzentów. Chodzi o nakładkę OxygenOS posiadająca specjalny widok ze zdjęciem urządzenia w ustawieniach o telefonie (About phone jak widzimy na powyższym zdjęciu) wraz z dokładną specyfikacją. Przypomina to sekcję Mój komputer w komputerowym Windows.
W przypadku okienek widzimy rodzaj zastosowanego procesora oraz wielkość zainstalowanej pamięci operacyjnej RAM. Natomiast w Oxygen OS od OnePlus metryczka prezentuje dosłownie wszystko włącznie z typem ekranu czy matrycy aparatu fotograficznego. Trzeba przyznać, iż ten jakże mały detal robi robotę. Kto wie, może koncern Google na stałe doda go kiedyś do Androida zamiast jedynie klasycznej białej kartki z podstawową informacją o wersji zielonego robota.
(fot. GSMArena/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
2 komentarze do “PREMIERA: Fajny jest ten opis telefonu ze zdjęciem w ustawieniach Androida”
Skomentuj







No. Przydałaby by się taka pełna informacja o specyfikacji. I jeszcze nazwa modelu telefonu. Żeby nie było że nie wiem jaki mam telefon. Oczywiście można te informacje uzyskać instalując jakiś cpuz itp ale nie każdemu się chce
Gdybym pracowal w Google Warsaw albo Mountain View jak Android Consultant to bym lobbowal (do menedzerow wysokiego szczebla) za wdrozeniem takiej funkcji do czystego zielonego robota, bo jest super! 😉