PREMIERA: Tylko livestream z domu Big Brother 2019 może uratować ten program [My mobile TV]
|
|
|
- wtorek, Marzec 19, 2019, 7:10
- News
- 2 komentarze

Mieszane odczucia. To chyba jest najlepsze określenie po obejrzeniu niedzielnego, premierowego odcinka nowego show telewizji TVN Siedem. Chodzi oczywiście o Big Brother 2019. Jedno jest pewne, takiej dawki emocji jak w Wielkim Bracie emitowanym w 2001 roku nie będzie już nigdy. Raczej też nie spodziewajmy się drugiej Joli Rutowicz, która teraz mieszka w pięknym Miami.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Uczestnicy w pierwszym wrażeniu nie porywają tłumu w żaden sposób. Nawet Trybson z Warsaw Shore nieco rozśmieszał oglądających. Tutaj nie ma nic, dosłownie zero reakcji. Jedynym ratunkiem w zasadzie jest aplikacja Player z funkcją livestreamingu wszystkiego, co aktualnie dzieje się w domu. Przez to dosłownie każdy z nas może na żywo oglądać wydarzenia z Wielkiego Brata o każdej porze.
Usługa jest rzecz jasna płatna. Nawet jak zalogujemy się na konto po połączeniu z Facebookiem to i tak nie obędzie się bez dodatkowych opłat. Ciężko uwierzyć, że w dobie masy świetnych usług VOD z Netflix (z coraz to bogatszą bazą filmów na tle ciągle tracącego treści HBO GO) na czele czy też startującym lada moment serwisem od Apple, widzowie będą specjalnie włączać telewizor o określonej porze.
(fot. Big Brother/My mobile)
–
PIERWSZE SPOTKANIE BIG BROTHER 2019
–







Leave a Reply to
Ktos to oglada? Bo ja i z moich znajomych to nikt 😐
Obejrzalem dzisiaj tego Big Brother, zero, dosłownie zero emocji ?