LG nadal nie potrafi robić mobilnego biznesu
|
|
|
- poniedziałek, Październik 30, 2017, 7:43
- News
- 4 komentarze

LG Mobile kompletnie sobie nie radzi na arcytrudnym rynku telefonii komórkowej. Tak naprawdę ostatnim hitem sprzedażowym koreańskiego producenta był chyba model G3 (zdumiewał rynek ostrym jak brzytwa ekranem 2K), ewentualnie G4 ze skórzanym pokrowcem. Modułowy G5 oraz grubiutki bezramkowy G6 to były spektakularne klapy. Podobnie jest z mocno przecenionym średniakiem Q6.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Klienci nie dali się nabrać na sztuczki marketingowe LG, a jego wyniki finansowe za 3Q/2017 mówią wszystko. Aż 331 milionów dolarów straty (przy przychodzie 2,5 miliarda dolarów) to bez wątpienia zła informacja dla inwestorów. W poprzednim kwartale również nie było kolorowo, gdyż wtedy dostawca stracił 117 milionów dolarów. Swoje też zrobiło słabe postrzeganie marki LG, które bez wątpienia przegrywa z brandem Huawei czy Sony.
Nawet w Polsce jego logo nie robi na nikim wrażenia. Zaś w Korei Południowej LG jest postrzegany jako gorszy brat Samsunga, z którego dumny jest cały kraj. Pracować u niego to wręcz rodzinny zaszczyt wśród mieszkańców tego rozwiniętego azjatyckiego kraju. No cóż, pozostaje zatem życzyć zdecydowanie większych sukcesów podczas premiery następnej generacji flagowych smartfonów typu G7, a już na pewno G8.
(fot. LG/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
4 komentarze do “LG nadal nie potrafi robić mobilnego biznesu”
Skomentuj







LG G2 dal prosta recepte na sukces – mocne, dobrze zoptymalizowane podzespoly z niezlym aparatem i to w komplecie z dlugim czasem pracy na baterii. Takie byly oczekiwania zwykÅ‚ych użytkowników wobec kontynuacji serii. Gdyby szli w tym kierunku, to LG G6 bylby obcnie reklamowany jako mocny smartfon zapewniajacy 2-3 doby pracy.
To prawda. Był szał na LG G2, ale później i skandal z brakiem udostępnienia aktualizacji Androida
Teraz liczÄ… na LG v30
Ciotka ma telewizor LG, po dwóch latach się zepsuł i trzeba było wzywać serwis. Taka to jest marka/jakość. Tymczasem na mojej plazmie Samsung (ach te żywe, piękne kolory) od lat zero problemów, choć podobno ekran miał się wypalić 🙂