PREMIERA: iMovie, czyli aplikacyjny kunszt projektantów Apple
|
|
|
- czwartek, Lipiec 6, 2017, 9:47
- Praktyczne
- Dodaj komentarz

No i po raz kolejny mamy potwierdzenie, że aplikacje najlepiej są zaprojektowane na iOS. Takie nasuwają się wnioski po kilkudziesięciu minutach testowania pozycji iMovie. Stworzyli ją inżynierowie samego Apple, być może to właśnie dlatego widać w niej niespotykaną wręcz nigdzie indziej dbałość o każdy detal oraz szczegół. Nie są to aplikacje pisane na szybko niejako na odczepnego z komunikatami jeszcze rodem z designu Androida 4.0 Ice Cream Sandwich.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
W pozycji iMovie wrażenie robi wszystko. Dotyczy to nawet tak niepozornego elementu jak sekcja szczegółów projektu. Nie jest to zwykłe okienko z opisem czcionką szeryfową parametrów klipu jak chociażby w komputerowym Windowsie. Apple zastosowało genialny wręcz klaps rodem ze scenarzystów samego Hollywood, czyli słynnej na całym świecie fabryki snów w Los Angeles. W dodatku wprowadzany tekst ma formę pisma odręcznego zupełnie tak jak na planie jakiegoś filmu w słonecznej Kalifornii.
To nie koniec smaczków. Gdy szczegółowo wypełnimy metryczkę projektu to nie dość, że cały klaps jest odręcznie napisany jak na prawdziwym filmie to jeszcze później wędruje ona na same napisy końcowe podczas automatycznie generowanego montażu dajmy na to w końcowej scenie trailera. Zwiastun wykonany na przecież zwykłym telefonie (dla fanboyów iPhone jest niezwykły) finalnie wygląda prawie tak samo dobrze jak klip z wielkiej wytwórni typu Warner Bros czy Paramount Pictures. Więcej szczegółów o iMovies znajdziemy na www.apple.com/imovie.
(fot. Apple/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






