PREMIERA: Nie warto oszczędzać na nowym telefonie, szkoda nerwów
|
|
|
- niedziela, Kwiecień 23, 2017, 9:09
- Praktyczne
- 29 komentarzy

Dla większości konsumentów dziś inteligentny telefon komórkowy to bez dwóch zdań najważniejsze urządzenie komputerowe człowieka. Używamy go praktycznie kilkadziesiąt razy dziennie na tle coraz rzadziej, bo wręcz okazjonalnie włączanego domowego notebooka. Dlatego naprawdę warto raz zapłacić więcej i później mieć spokój psychiczny przez lata. Szkoda czasu na irytację oraz ciągłe denerwowanie się źle działającym smartfonem.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Weźmy na ten przykład osoby, które maksymalnie wydają 600 PLN na nowy telefon komórkowy. Nie oszukujmy się, za te pieniądze nawet smartfony marki Xiaomi działają tylko względnie dobrze. Android już teraz w wersjach 6.0 Marshmallow i nowszych ma apetyt na 3 GB RAM pamięci operacyjnej. 2 GB RAM to stanowczo za mało. Gdyby dokładnie ci sami konsumenci wydali już kwoty dwukrotnie większe to zyskują zupełnie inną jakość, kulturę pracy urządzenia. Ta zdecydowanie najlepsza jest w iPhonie i jego iOS. To wcale nie jest mit jego wyznawców.
Nie ma żadnych dziwnych nieoczekiwanych zamknięć aplikacji, wyczyszczenia tworzonej wiadomości SMS tylko dlatego, iż przełączyliśmy się na chwilę na kamerę wideo nagrać krotki film czy w końcu klawiatury zasłaniającej wprowadzany na żywo tekst w trybie poziomym dla pozycji OneNote. Takich niedoróbek jest cała masa w zielonym robocie. Z pewnością zniknęły by one (albo i nie) po zakupie flagowca typu Samsung GALAXY S8 czy LG G6. Tutaj z kolei ceny już przekraczają duży próg 3.000 PLN. Generalnie wszystko można streścić jednym, ale jakże prawdziwym stwierdzeniem. Jaka cena, taka jakość.
(fot. Apple/My mobile)
–
ZA WYSOKĄ JAKOŚĆ TRZEBA NIESTETY ZAPŁACIĆ

–
My mobile EXTRA to nowy cykl, w którym w wybrane weekendy będą prezentowane felietony lub też artykuły o charakterze dokumentalnym mówiące o tym jak telekomunikacja zmienia otaczający nas świat.
–
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
29 komentarzy do “PREMIERA: Nie warto oszczędzać na nowym telefonie, szkoda nerwów”
Skomentuj








Hahaha x2
Jak zwykle długi i wyczerpujący merytoryczny komentarz. Cytując klasyka ???
Mam Xiaomi Redmi Note 3 (nie Pro – bez Slotu na microSD, mam tylko wewnętrzną pamięć 32GB) i po co mam zmieniać? Procek X10, Grafika Mali (czy jakaś), bateria dobra, GPS dobry, smartfon szybki – i po co mam zmieniać? Obecnie taki kupi za 600zł (ja dałem z rok temu z 1000zł) i trafil mi się dobry egzemplarz (upadki, pływanie w wodzie), jedynie brak microSD slotu to minus i w sumie tyle. Co oferują nowsze Smartfony? W zasadzie nic.
Chociażby wyższa kulture pracy
Co masz na myśli przez wyższą kulturę pracy?
Byś musiał pouzywac jednocześnie Androida z iOS, wtedy poczujesz te różnice. Ciężko to wytłumaczyć słowami
Piszesz o „wyższej kulturze pracy” nie podając żadnego przykładu, na zasadzie „domyśl się” i jak brać coś takiego na poważnie?
Kupiłem Cubota Manito za 400 zł, używam go prawie 4 miesiące i nie narzekam na żadną przypadłość podaną w tekście. Da się? Da się!
Jeśli ktoś szuka telefonu na zasadzie „pierwszy lepszy” albo „w salonie polecali” (bo zalegał na półkach to trzeba było opchnąć) to niech się później nie dziwi, że coś mu nie działa lub działa nie tak jak powinno.
Choć przyznaję rację, że kupno średniaka w Polsce (Sony, LG czy inne Samsungi i też nie wrzucam wszystkich modeli do jednego worka bo znajdą się wyjątki) za kwotę poniżej 1000 zł to faktycznie strata pieniędzy bo nie oferują odpowiedniej wydajności i magicznej „kultury pracy”.
PS. na starym Sony Ericssonie Live with Walkman (rok wydania – 2011) jakoś magicznie nie znika mi tekst wiadomości po wyjściu z aplikacji, dopiero kiedy ją zamknę. Ale czego więcej oczekiwać od 6-letniego telefonu z 512 MB RAMu.
Podam przykład jeszcze inny. Na domyślnej przeglądarce Androida, czyli Chrome często nie wyświetla mi się wynik sondy My mobile. Dla porównania na Safari iOS nigdy podobnej sytuacji nie miałem. To jest właśnie ta kultura pracy
Tzn. po kliknięciu na wynik skrypt JavaScript jakby nie miał sił załadować rezultatu
Sprawdzone. Kliknąłem, poczekałem ułamek sekundy, załadowało się bez problemu. Może to kwestia telefonu albo przeglądarki?
Średnio 1/7 prób mi nie ładuje tego elementu na Sony Xperii XA
Czyli kwestia telefonu bo wątpię żeby wersja przeglądarki miała aż tak duże znaczenie.
No i masz tę swoją „kulturę pracy”, chińczyk za 4 stówy wypadł lepiej niż telefon większej, renomowanej firmy za 2-3 krotność ceny.
Hahaha.
No i znowu mam ten bug! Dramatycznie źle działa Chrome na mojej Xperii, ale jest nadzieja, bo Android 7.0 Nougat w drodze 🙂
„Gdyby dokładnie ci sami konsumenci wydali już kwoty dwukrotnie większe to zyskują zupełnie inną jakość, kulturę pracy urządzenia” wygląda na to, że główna myśl twojego artykułu właśnie wzięła w łeb.
Miałem na myśli iPhona
I pomyśleć, że miałem zrobić artykuł o tytule: Brawo Google, Chrome wreszcie zaczyna otwierać normalnie linki, tymczasem klapa 😐
W całym artykule odnośnie iPhone’a jest zaledwie jedno zdanie, cała reszta odnosi się do krytykowania tańszych i zachwalania droższych telefonów działających na Androidzie.
Pisze ten komentarz z iOS, bajka 🙂 Nawet klawiatura i jej dźwięki są jakieś przyjemniejsze dla ucha
Bardzo merytorycznie…
???
Kamil krytykuje chińczyki, choć ich w ręce nie miał.
Chińczyki przeważnie mają albo mocno przebudowanego andka, albo wcale.
To co innego niż ten cały touchwiz, timescape czy inny lg ui. Które po zainstalowaniu kilku apek zaczynają mulić.
Ale 600zł na jaki telefon? Budżetowca Sony czy LG?
Za 600 można mieć chińczyka z 2-3 gb pamięci.
I to nie tylko wyszydzane tu Xiaomi.
A za 1500-2000 to już rasowy sprzęt spokojnie konkurujący z flagowcami.
Sony, LG, Samsung i nawet Huawei powoli mają wliczony w cenę podatek tzw. frajerskie.
Płacisz za prawie idealnie działające oraz dopasowane oprogramowanie
jest różnica w działaniu między iOS a Android…niestety barierą są pieniądze.
Polacy najchętniej kupowaliby jabłka…bo co to by było wydać 1/3 wypłaty lub 1/4 na ogryzka a jest jak jest(hajsy), więc większość i tak wybiera Andreja, oczywiście nisza (promil) wybrała wcześniej Microsoft no ale on jak zawsze olał nas najbardziej a miał bardzo dobre prognozy w „naszej” krainie…Pieniendze robią swoje wiec i M$ nie paczy na nas przychylnym okiem:-/ Potencjał to nie wszystko aaa wszystko bez piniendzy to nic…takie poglądy sooooo
Nie przesadzajmy. W cenie takiego mocno przereklamowanego Huawei P9 Lite można mieć Apple iPhone 5S, czyli świetny i kompaktowy telefon
Ta jasne.
Kupilem dla przetestowania
http://www.gearbest.com/cell-phones/pp_617207.html?wid=11
za 330 zł. Sonda tez sie wyswietla po zaglosowaniu 😉
Trochę mnie przekonujesz do tego iFona. Tylko powiedz czy są tam dostępne takie niezbędne mi aplikacje:
NextBike -wypożyczanie rowerów miejskich,;
Mobile MPK – rozkład Komunikacji miejskiej dla Opola.
SkyCash – kupowanie biletów – to powinno być.
Bilkom – rozkład PKP