PREMIERA: Szybkie ładowanie Quick Charge niewypałem
|
|
|
- piątek, Wrzesień 23, 2016, 5:14
- Praktyczne
- Dodaj komentarz

Jeśli akurat ktoś ma kaprys czy manię zawsze ładowania telefonu do pełna, czyli poziomu 100% to technologia Quick Charge rozwijania przez Qualcomma jest dla niego niewypałem. Tak czy siak będzie zmuszony do odczekania czasu około dwóch godzin niczym na takim zwykłym smartfonie Apple iPhonie 5S. On również potrzebuje do pełnego naładowania mniej niż 120 minut.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Oczywiście jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach. Otóż technologia szybkiego ładowania działa do poziomu 60-80% naładowania akumulatora. Później zwalnia, żeby nie uszkodzić baterii. Przydaje się ona wyłącznie w sytuacji doładowania (typu do 50% na szybkiego), a nie pełnego naładowania. W tym miejscu serwis My mobile zawsze poleca odłączać ładowarkę jak jest ona zimna. Wtedy ogniwo działa najdłużej.
Tak więc konserwatyści, pewnego rodzaju koneserzy odłączania smartfonów od ładowarki zawsze, tylko i wyłącznie po osiągnięciu pułapu 100% nie będą usatysfakcjonowani. Kolejnym problemem, niejako pośrednim jest brak dodawania do zestawu szybkiej ładowarki Quick Charge. W efekcie klient ma wolniejszej generacji akcesorium i sam we własnym zakresie musi dokupić kolejne. To niedopuszczalne w dzisiejszych czasach.
(fot. Qualcomm/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






