NK.pl, miejsce spotkań seniorów i rodziców
|
|
|
- czwartek, Listopad 27, 2014, 6:08
- News
- 1 komentarz

Zachodnie marki zabierają użytkowników polskich serwisów społecznościowych. Idealnym przykładem jest tutaj wielki i potężny Facebook, który niszczy wszystko na swojej drodze. Najpierw zaczął on przejmować użytkowników konającego powoli GG za sprawą komunikatora Messenger, a teraz to samo dzieje się z dawną Naszą Klasą, a obecnie NK.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Obserwując znajomych można zauważyć pewien trend w dawnym polskim liderze społeczności. Otóż młodzież w wieku licealnym oraz studenckim praktycznie całkowicie wyemigrowała z NK na rzecz będącego obecnie trendy popularnego FB. W Naszej Klasie zostali już tylko seniorzy oraz rodzice dokładnie tej samej młodzieży. Wyobraźmy sobie jednak co się stanie, jak i również oni z chęcią przesiądą się na Facebooka.
Następnie dojdzie do bardzo kłopotliwej sytuacji. Rodzice zaczną zapraszać do grona znajomych swoje pociechy. W efekcie później po akceptacji zaproszenia będą miały pełną wiedzę na temat wydarzeń synów i córek. Ci zaś świadomi śledzenia aktywności internetowej przez rodziców mogą zacząć szukać alternatywy na rzecz Facebooka. Wtedy właśnie może narodzić się wielka szansa dla takich serwisów jak Twitter czy Snapchat.
(fot. NK.pl/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
1 komentarz do “NK.pl, miejsce spotkań seniorów i rodziców”
Skomentuj







Ten „wielki i potężny” Facebook używam z fikcyjnymi danymi jedynie do logowania się anonimowo na rożnych stronach internetowych. Nie toleruję wymuszania danych teleadresowych, numerów telefonów aby dane te trafiały nie wiadomo do kogo dalej. Raz opublikowane tam dane pomimo skasowania pozostają tam na zawsze np. nieprzyzwoite fotki z imprezy. Do czego mi „takie coś” gdzie ludzie robią zdjęcia pryszcza i oczekują wpisów pod tym. Dziecko poza domem spotykając się z rówieśnikami jest potencjalnym problemem dla rodziców, wystarczy mały nikomu nie szkodzący „wybryk” i rodzice maja naloty rożnych instytucji zainteresowanych odbieraniem i ograniczaniem praw rodzicielskich (za brak nadzoru), stad ciche przyzwolenie rodziców do spędzania dziecka przed TV, komputerem itp., a potem takie dzieci dorastając kultywują takie aspołeczne, wirtualne życie.