Evan Spiegel, przyszły miliarder świata mobilnego
|
|
|
- sobota, Listopad 16, 2013, 18:32
- News
- 4 komentarze

Takie rzeczy są możliwe tylko w Ameryce, a dokładniej mówiąc w Dolinie Krzemowej (mitycznym wręcz Silicon Valley). Jak bowiem wytłumaczyć fakt, że produkt notujący wyłącznie straty jest wyceniany na miliardy dolarów i z chęcią wykupią go największe tuzy technologicznego świata. Chodzi o prostą aplikację Snapchat. Jej zadaniem jest wysłanie innym użytkownikom zdjęć lub krótkich filmów, a następnie wyświetlenie ich w czasie maksymalnie 10 sekund.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Potem grafika czy też klip wideo znika bezpowrotnie niczym duszek (nawiązanie do logo programu). Pomysł ulotności chwycił i miliony użytkowników w Stanach Zjednoczonych z niego korzysta. W tym miejscu warto zapamiętać imię oraz nazwisko przyszłego młodego miliardera, Evana Spiegela. W ostatnim czasie odrzucił on bowiem dwie intratne oferty przejęcia Snapchata za kolejno 3 i 4 miliardy dolarów w gotówce.
Pierwsza pochodziła od Facebooka, zaś druga ta lepsza finansowo od samego Google. Swoją drogą to społecznościowy gigant naprawdę lubi przejmować projekty z potencjałem, czego najlepszym dowodem jest nabyty Instagram za okrągły miliard dolarów. W Polsce takie rzeczy byłyby zupełnie nie do pomyślenia. W kraju nad Wisłą inwestorzy chcą widzieć zysk najlepiej w pierwszym roku działalności. Nikt aż tak nie patrzy przyszłościowo na projekty z potencjałem. W Snapchat jest nim jest ogromna baza potencjalnych klientów, którym można serwować chociażby reklamy.
(fot. Snapchat/LinkedIn/Google/Facebook/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
4 komentarze do “Evan Spiegel, przyszÅ‚y miliarder Å›wiata mobilnego”
Skomentuj







4 miliardy, wziół bym z pocałowaniem ręki.
Wcale mu się nie dziwię, że nie chce tanio sprzedać skóry swojego dziecka. Gdyby taki Onet chciał wykupić My mobile to poniżej 1 miliona PLN nie byłoby rozmowy 😉
to jak sprzedaż dziecka 😀
Poczytałem trochę o tej organizacji Snapchat i jedna rzecz mi się w niej podoba. Siedzibę mają w domku jednorodzinnym (w środku sporo komputerów/stanowisk pracy) nad samym Oceanem w przepięknym mieście Venice Beach w Kalifornii. Jak dla mnie to najlepsze miejsce do życia 😉