PREMIERA: Największa wada mobilnego gamingu
|
|
|
- sobota, Październik 14, 2023, 6:29
- Praktyczne
- Dodaj komentarz

Mobilny gaming staje się coraz bardziej popularny. Swego czasu marka Sony Xperia mocno reklamowała autorskie ekrany CinemaWide o proporcjach 21:9, które znakomicie nadają się do rywalizacji. Wszystko za sprawą dużo szerszych kątów widzenia perspektywy względem standardowych wyświetlaczy 18:9 czy nawet 16:9 sprzed lat mocno stosowanych w słuchawkach.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Niestety, ale takie granie na smartfonach posiada pewną duże wadę. I wcale nie chodzi tutaj o baterię zdecydowanie szybciej wykorzystującą drogocenną energię. Mamy na myśli o jakże negatywny efekt palcowania ekranu. Po nieco dłuższej rozgrywce dajmy na to w rewelacyjne FC Mobile 24, czyli dawną FIFE 24 na telefon bardzo mocno są widoczne odciski palców na wyświetlaczu. Mowa o dużej plamie w lewym dolnym rogu, która jest następstwem smużenia tzw. joypada.
Natomiast w jego prawej części znajdziemy charakterystyczne cztery kropki. To skutek wciskania na wirtualnej klawiaturze klawiszy odpowiedzialnych chociażby za strzał, sprint (szybkie bieganie) czy podanie. W tym momencie aż przypominają się specjalne uchwyty na pady od konsoli do smartfonu, którymi możemy później sterować za pomocą łączności Bluetooth. Teraz widzimy, że będziemy mieli nie tylko wygodniejszą kontrolę. Do tego należy doliczyć czyste niczym tafla lodu szkło wyświetlacza.
(fot. Sony/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






