Samochód zamiast flagowca
|
|
|
- niedziela, Kwiecień 19, 2015, 17:11
- News
- 10 komentarzy

Na nikim już nie robią wrażenia ceny najnowszych smartfonów oscylujące w granicach 3.000 PLN i wyższych w zależności od dostępnej pamięci wewnętrznej. Wystarczy spojrzeć na koszt takich flagowców jak chociażby Apple iPhone 6 czy też Samsung GALAXY S 6. Żarty już dawno się skończyły, a zaczął poważny biznes dla producentów tego typu sprzętów aż chciałoby się powiedzieć.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Jakby się tak głębiej zastanowić to za podobne pieniądze zamiast najwydajniejszych smartfonów możemy kupić całkiem ładne, w dodatku jeżdżące samochody. Wystarczy spojrzeć na stare rocznikowo i wciąż młode duchem auta typu Ford Focus czy Volkswagen Polo. To właśnie one później, a nie telefony komórkowe jakie by nie były uchronią przed deszczem w pochmurne dni czy też zawiozą nas na miejsce ważnego wydarzenia. To naprawdę niesamowite, że w USA nastolatki wolą smartfony od auta.
Upada więc na naszych oczach mit posiadania własnych czterech kółek, który był kultywowany przez lata. Mobilność wchodzi drzwiami oraz oknami do świata umysłów młodych ludzi. Dla nich pewnie liczy się teraz najnowsza grafika w kolejnych grach wyścigowych, a nie zaprzątanie sobie głowy prawdziwym samochodem. Jego symulację przecież można i tak uzyskać w okularach VR z wirtualną rzeczywistością, gdzie swoje zadanie niemalże idealnie wypełnia akcelerometr. Ach ten dzisiejszy świat.
(fot. Wikipedia/My mobile studio)
–
ZAMIAST NOWEGO IPHONA MOŻEMY KUPIĆ SAMOCHÓD

–
My mobile EXTRA to nowy cykl, w którym w wybrane weekendy będą prezentowane felietony lub też artykuły o charakterze dokumentalnym mówiące o tym jak telekomunikacja zmienia otaczający nas świat.
–
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
10 komentarzy do “Samochód zamiast flagowca”
Skomentuj







Jak zostawię telefon w swojej fiescie to jej wartość wzrasta o połowę.
Prawie jak Porsche 911, tak samo niezawodne auto 😉
Kamil powoli i tak u nas będzie.
Popatrz na zarobki ludzi i wciąż rosnące opłaty oc, przegląd, utrzymanie samochodu, a o benzynie nie wspominając:-)
W stanach pewnie chodzi o dzielnice bardzo zurbanizowaną czyli o miasta gdzie masz wszystko pod nosem sklepy, banki, centra handlowe, kina, restauracje itd. a poruszanie sie samochodem jest udręką prędzej dojedziesz rowerem czy na pieszo niż samochodem do tego zakazy parkowania.
Jak jest u nas w warszawie w godzinach szczytu korki i korki.
Więc nie ma sie co dziwić. Prędzej czy późnjej to i do nas dojdzie chyba że ktoś mieszka na wsi to prawie konieczny jest samochód, ale w miastach????
Oprócz szpanu lub zabawki nie widze sensu.
Sam mieszkam w bloku i szkołe podstawową mam zaledwie 50m od klatki, a 200m gimnazjum, sklepy 100m supermarket, 30m osiedlowe warzywniaki, 150m całodobowy, piekarnia 40m rzut neretem z balkonu w nocy ładnke pachnje jak pieką bułeczki, a pamiętam jak 25 lat temu były tu tylko stepy, łąki:-)
Wszystko blisko.
A teraz pomyśl sobie jak jest w stanach chociaż i tak tam benzyna jest tania w porównaniu do nas.
Sam widze po swoich sąsiadach że tylko do pracy i z powrotem, a samochód stoi na parkingach. Szkoda kasy chyba że masz kasy jak lodu to możesz zaszaleć:-)
Szczerze to nie rozumiem tego, jak można dać tyle pieniÄ™dzy za telefon… tym bardziej, że jego wartość szybko spadnieÂ
Wiesz, dzisiaj telefon komórkowy to dla niektórych osób jedyne urządzenie komputerowe w domu. Stąd ich takie same ceny jak w przypadku notebooków
To zależy jakie kto ma priorytety. Dobrych parę lat temu miałem kumpla, który kasiasty wogle nie był. 20 letnie auto mu się sypało. A telefony kupował po 1,5 tys.  A przegiął pałę jak kupił sobie scyzoryk, nóż służb specjalnych za 1300 zł. To więcej niż jego ówczesną pensja.
Mi dzisiaj smartfon w pewnym sensie zastąpił samochód. Przy pomocy aplikacji NextBike wypożyczyłem rower miejski. i nim dojechałem do i z pracy. 🙂
A widzisz ile zaoszczędziłeś.?
Świeże powietrze, troche ruchu dla zdrowia i te widoki niż zza szyby:-)
W dużych miastach komunikacja miejska jest przeważnie dobrze rozwinięta, więc nie potrzeba samochodu, za to telefon mający duże możliwości może się przydać;)
Otóż to 😉