Po zaledwie roku używania bateria smartfona traci aż 50% swojej mocy
|
|
|
- niedziela, Luty 10, 2013, 21:31
- Praktyczne
- Dodaj komentarz
Dramat, tak w największym skrócie można określić czas działania baterii po dokładnie rocznym użytkowaniu smartfona. Oczywiście każdy powinien sobie zdawać sprawę, że ilość cykli (naładowań) jest ograniczona tylko do pewnego momentu, po przekroczeniu którego nasz akumulator będzie zdecydowanie w mniejszym stopniu trzymał drogocenną, zwłaszcza w plenerze energię.
Nie zmienia to jednak faktu, że liczba 365 cykli (przy założeniu jedno ładowanie dziennie) i drastyczny krach baterii jest trochę kompromitującym wynikiem. To właśnie dlatego kupując nowy telefon komórkowy otrzymujemy na niego gwarancję 2 letnią, natomiast na sam akumulator tylko pół roku bezawaryjności.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Można nawet wysunąć zaskakujące wnioski. Po zaledwie roku używania bateria smartfona traci aż 50% swojej początkowej mocy. Wszystko dlatego, że jeszcze rok temu dokładnie te same ogniwo było w stanie wytrzymać aż 4 godziny pracy Non Stop na łączności Wi-Fi oraz 3 godziny w standardzie 3G/HSDPA. Po 365 dniach wskaźniki prezentują odpowiednio już 2 godziny korzystania z sieci WLAN i 1,5 godziny na poczciwym EDGE. Nie jest to nawet 3G/HSDPA, gdzie wynik mógłby spaść do dramatycznych 60 minut.  Tak, to nie jest żart. Po roku intensywnego użytkowania telefonu komórkowego będziemy mogli się cieszyć zaledwie 1 godziną.
Dotyczy to surfowania na nowoczesnej łączności trzeciej generacji, choć wcześniej były to aż 3 godziny. Po roku dosyć intensywnego (choć może jest to zbyt duże określenie, ponieważ zdarzały się nam przypadki wykonywania dwóch procesów ładowania podczas jednego dnia, wystarczy tylko sobie trochę pograć w gry 3D w podróży, by się o tym fakcie samemu przekonać) stosowania smartfona bateria praktycznie jest do wymiany. Przyszłość w tej materii wcale nie rysuje się różowo. Bateria w standardzie LTE starcza zaledwie na pół dnia pracy. Inżynierowie oraz naukowcy będą zatem musieli w najbliższej przyszłość zmierzyć się z poważnym, akumulatorowym problemem w coraz to nowszych smartfonach.
(fot. Sony)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






