Prawdziwe 4G powinno mieć wartość od 100 do 1000 Mb/s
|
|
|
- czwartek, Styczeń 19, 2012, 19:06
- News
- 4 komentarze
International Telecommunication Union (w skrócie ITU), czyli Międzynarodowy Związek Telekomunikacyjny ogłosił nowy telekomunikacyjny standard. Jego dokładna nazwa to prawdziwe 4G. Aby móc legitymować się tym terminem, dana sieć komórkowa powinna oferować transfer na poziomie od 100 do 1000 Mb/s.
Obecnie usługi telekomunikacyjne na tak wysokim poziomie (oparte o standard LTE) są dostępne jedynie w Japonii. W Polsce bardzo kontrowersyjna była sprawa nazewnictwa Play 4G, która mocno była promowana w reklamach telewizyjnych. 4G ready w Play wyjaśniało proste równanie HSPA+ = HSDPA + HSUPA.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Być może nowe wytyczne ITU wreszcie rozwiążą ten problem nie tylko w kraju nad Wisłą, ale także na światowym telekomunikacyjnym rynku. Wiele osób w praktycznym użyciu mobilnego internetu bardzo szybko się rozczarowuje, gdy widzą realną prędkość sieci 4G. Często są to wartości w porywach 3 Mb/s i nie wiele mają one wspólnego z osiągami prawdziwego 4G (100-1000 Mb/s). Jest to tylko ułamek zakładanej początkowo wartości. Nawet LTE (ściąganie 100 Mb/s i wysyłanie 50 Mb/s) jest wciąż w zasięgu marzeń wielu telkomów.
Nawet jak oferują oni komercyjnie już produkty LTE to i tak w realnym świecie będzie nam bardzo ciężko osiągnąć tak zawrotne szybkości transferu. Zbytnia nadimpretacja terminu 4G zaczęłą się oczywiście w Ameryce. Potem to samo mogliśmy spotkać w przypadku fioletowego operatora. Co ciekawe na naszej stronie Fan Page na Facebooku również ostatnio poruszyliśmy tą drażliwą kwestię. Pokazaliśmy, że większość naszych czytelników uznała za bardziej słuszny termin Play Turbo 3G aniżeli Play 4G.
Być może w tym momencie marketingowcy P4 popełnili drobny błąd w swojej strategii dotyczącej komunikacji z klientami. Choć z pewnością dużo lepiej brzmi fraza 4G niż Turbo 3G to jednak musimy pamiętać o większym zakłamaniu tego pierwszego terminu. Gdybyśmy sami byli szefami działu marketingu jakiegoś wielkiego telkoma z pewnością wybraliśmy opcję Turbo 3G do promowania szybkiego mobilnego internetu w telefonach komórkowych. Na ogłoszenie światu dostępności usług w jakości 4G w tej chwili jest jeszcze na to stanowczo za wcześnie. Zapewne za 2-3 lata ten stan ulegnie pozytywnej zmianie. Na to jednak będziemy musieli trochę poczekać.
(fot. Play/Bazaar Designs/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
4 komentarze do “Prawdziwe 4G powinno mieć wartość od 100 do 1000 Mb/s”
Skomentuj







Kiedy w Polsce 4G pokryje w 100%, play nazwie swoją sieć 5 G 😛 o ile bedzie jeszcze istnieć ;P
Gdybym miał w swoim telefonie pełne lub chociaż prawie pełne HSDPA 7,2 Mb/s to już byłbym zadowolony (mam tutaj na myśli wartości z przedziału 5-7 Mb/s), tak niesmak pozostał z niespełna 3 Mb/s w Red Bull Mobile. Smartfon nie osiągnął nawet 50% swoich internetowych możliwości, choć jest w zasięgu nowoczesnej sieci 4G (ikonka H na wyświetlaczu) 😐
Kamil prawdę powiedziawszy jest to co opisuje P4 to 4G to ja się zastanawiam jak powinno się nazywać HDSPA+ Dualcarrier testowane przez ptc w stolicy 😉
Literka H oznacza zasięg co najwyżej HSPA+ a to może oznaczać przedział transferu 0d 1 do aż 42Mb/s przy DC. Marketing – co ja nazywam sztuką oszukiwania ludzi, poszła tak daleko w Play, że w tym tempie, zanim doczekamy się prawdziwego 4G i transferu na wymaganym minimum 100Mb/s, a moim zdaniem nastąpi to dopiero za parę lat, to Play będzie dawać zamiast rzeczywistej szybkości 4G max 4, ale Mb jak to teraz jest u nich w prepaid. 😉