PREMIERA: Największa wada odbiornika Bluetooth Vakoss
|
|
|
- czwartek, Marzec 10, 2022, 10:50
- Praktyczne
- 3 komentarze

Kto pomyślałby, że ten mały i niepozorny odbiornik Bluetooth widoczny na zdjęciu za nieco ponad 30 PLN ma zaprogramowanego w środku asystenta głosowego. To właśnie on mówi nam o podłączonym urządzeniu (po angielsku oczywiście connected jak w świetnym utworze ATB z płyty Next), rozłączonym (disconnected) czy włączony i wyłączony (power on lub off).
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Głos rozmawiającej asystentki robi duże wrażenie zwłaszcza na kolumnach wieży Hi-Fi (nieco mniej jest spektakularny na słuchawkach). Niestety, ale produkt marki Vakoss posiada irytujący błąd natury programistycznej. Chodzi o to, że momencie osiągnięcia pułapu 20% prawie rozładowanej baterii następuje dosłownie co 30 sekund komunikat mówiący o low battery. Efekt jest taki, że nie da się komfortowo słuchać muzyki.
Dźwięk bowiem dwa razy na minutę jest wyciszany asystentem przypominającym o słabej baterii. I pomyśleć, że deweloperzy z Tajwanu (firma Vakoss pochodzi z Tajpej) mogli zakodować tę sekwencję dopiero jak dojdziemy blisko końca energii, dajmy na to przy poziomie 5%. Wtedy byśmy mieli chwilę czasu na komfortowy, niczym nieprzerywany odsłuch czterech utworów. Szkoda, że programiści wcześniej o tym nie pomyśleli.
(fot. Vakoss/Bluetooth/My mobile)







Leave a Reply to
Do czego to doszło? Żeby kilka wbudowanych komunikatów w układ scalony (pewnie zresztą słabej jakości w mono) nazywać górnolotnie asystentem głosowym? Przecież z samej definicji asystent ma nas słuchać i reagować na komendy, a ten sprzęt tego nie potrafi. 😉
Dla ciebie wada, a normalni ludzie po prostu podłączą na stałe zasilanie do jednej listwy z wieżą i komunikatu o słabej baterii nigdy nie usłyszą.
Faktycznie super pomysl! Tylko musisz miec wolna ładowarke od Nokia 625, bo jej wtyk dziala
Wystarczy najzwyklejsza ładowarka ze złączem USB.