PREMIERA: Drugie zastosowanie samowyzwalacza

1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek (oceń artykuł)
Loading...

Funkcję samowyzwalacza używamy najczęściej w sytuacji, gdy chcemy sami być na zrobionym zdjęciu. W efekcie aparat je wykonuje niejako automatycznie po kilku sekundach, a my mamy czas na złapanie się w kadrze. Mało osób jednak wie, iż jest drugie zastosowanie tej niezwykle mocno przydatnej opcji związanej z mobilną fotografią włącznie (tą najbardziej popularną).

Reklama                                                             Czytaj dalej
 

Chodzi o niezwykle trudny proces wykonywania zdjęć nocnych, gdzie trzeba naprawdę mocno natrudzić z ustawieniami ISO w celu złapania, uchwycenia momentu pięknej głębi. Wtedy nawet kliknięcie w ekran dotykowy (nie wspominając o fizycznym spuście migawki coraz rzadziej stosowanym w smartfonach) powoduje mikrodrgania mające zawsze zły wpływ na ostrość fotografii. Zawodowcy również wtedy używają samowyzwalacza.

Następnie po odczekaniu kilku sekund starają się trzymać telefon w maksymalnie dużym stopniu nieruchomo. Co ciekawe, jak nie mamy w pobliżu statywu to znakomicie sprawdzają się smartfony kanciaste jak chociażby iPhone 5S lub iPhone SE (pierwszej generacji z 2016 roku), gdzie można je łatwo postawić na płaskiej powierzchni i się nie przewrócą. W przeciwnym razie trzeba się ratować podpórką, dajmy na to plecakiem.

(fot. Sony/My mobile)

Przygotowane przez

jest autorem 10817 informacji na tej witrynie.

Obserwuj My mobile na Facebooku i otrzymuj wszystkie powiadomienia!

Skomentuj

  My mobile © 2008-2020. All Rights Reserved, Wszystkie prawa zastrzeżone.
Wszelkie loga, znaki firmowe oraz zdjęcia prasowe należą do ich właścicieli.
Kopiowanie treści bez zgody serwisu zabronione.
My mobile to serwis, dzięki któremu odkryjesz nowe
zadziwiające możliwości swojego telefonu. Zapraszamy!

Serwis rekomenduje wszystkie platformy:

Pomoc | Reklama | Dla Inwestorów | Kontakt