PREMIERA: Sztuka najwyższej klasy nie ma dużej liczby polubień czy subksrypcji [My mobile TV]
|
|
|
- piÄ…tek, Marzec 8, 2019, 9:43
- News
- 5 komentarzy

Często w muzyce, filmach, książkach czy szeroko rozumianej sztuce jest tak, że najwyższa jakość treści nie przekłada się na ogromną liczbę polubień na Facebooku lub subskrypcji na YouTube. Idealnym przykładem jest chociażby niniejsza witryna My mobile, która zgromadziła niecałe tysiąc kciuków w górę (aczkolwiek podejście medium do tego serwisu społecznościowego jest krytyczne).
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Kolejnym przykładem jest niezwykle klimatyczny utwór o tytule Sama w wykonaniu utalentowanej piosenkarki Marysia Starosta. Jak się słucha tej pozycji na dobrych słuchawkach to momentami aż dreszcze przechodzą na ciele. Tymczasem artystka zgromadziła zaledwie 4,2 tysiąca widzów (tzw. subskrypcji) na największym na świecie portalu z klipami wideo. Być może swoje też robi brak promocji na tym portalu (podobnie jak My mobile w społecznościowym gigancie).
To dobitnie pokazuje, iż najlepsze artystyczne rzeczy nie są dostępne w tzw. mainstreamie, czyli powszechnym nurcie utworów emitowanych w stacjach typu MTV Live HD (zdecydowanie najlepsza z koncertami gwiazd na żywo). Aż momentami kusi, żeby wyprodukować program na YouTube o tytule dajmy na hits! RANKING (niczym My mobile RANKING, zdecydowanie najlepsza produkcja niniejszego medium o technologiach), gdzie taka mniej znana muzyka miałyby szansę dotrzeć do szerszego odbiorcy
(fot. Vevo)
–
MARYSIA STAROSTA – SAMA
–
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
5 komentarzy do “PREMIERA: Sztuka najwyższej klasy nie ma dużej liczby polubieÅ„ czy subksrypcji [My mobile TV]”
Skomentuj







Nikt widać nie rozumie twojego kontenera
Fantastic content! Casey Neistat. 10 milion subscribers. Tutaj masz wyjatek od zasady, ze crap ma duze cyferki 😉
JesteÅ› mistrzem kompromitacji. Ot co.
PrzestaÅ„ skomlec. Masz tutaj wszystko, by tworzyć historie – najnowszy album Wojek Sokół, recenzja #soon
A usuwaj usuwaj hehehehe