PREMIERA: Mobilna higiena
|
|
|
- czwartek, Maj 25, 2017, 8:38
- Praktyczne
- 7 komentarzy

Użytkownicy telefonii komórkowej są z natury bardzo leniwi. Mając do dyspozycji potężne karty pamieci micro SD typu 64 GB (ostatnio chyba mocno zdrożały) i większe nie bawią się praktycznie wcale w usuwanie plików. Dotyczy to nie tylko zdjęć, ale także ciężkich filmów wideo (o jakości 4K to nawet lepiej nie wspominać). Mimo wszytko warto raz na kwartał porządnie posprzątać.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
W przeciwnym razie na smartfonie robi się prawdziwy śmietnik. Rekordziści potrafią wręcz nie usuwać żadnych plików przez całe dwa lata obowiązywania okresu gwarancyjnego oraz umowy operatorskiej. Dopiero jak przychodzi do zmiany telefonu to wtedy podłącza się ten kabel USB w celu skopiowania danych na komputer. Oczywiście pewną alternatywą jest chmura, ale duże pojemności są dodatkowo płatne (w efekcie zniechęcające).
To pokazuje jak sporym problemem jest zjawisko mobilnego lenistwa. I pomyśleć, że dopiero taki mały, poręczny Apple iPhone 5S w wersji 16 GB na dobre nauczył kwartalnego czyszczenia danych ze zdjęć (iCloud umożliwia sprytne wyświetlanie lokalnie tylko samych miniaturek, zaś pliki fizycznie odciążają ograniczoną pamięć, gdzie są pobierane dopiero w momencie wyświetlenia widoku pełnoekranowego) oraz filmów.
(fot. Apple/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
7 komentarzy do “PREMIERA: Mobilna higiena”
Skomentuj









Źródła, zalety, wady?
Powieliłeś poprzedni artykuł ?
I meritum. Co CiÄ™ to obchodzi?
Źródła masz w Encyklopedii 😉
Nie wiem jak skomentować tÄ… premierÄ™…Â
Dawno nie czytałem równie głupiego artykułu.
Nie rozumiem co siÄ™ obchodzi czyjÅ› telefon. Nie po to nagrywam jakieÅ› filmy czy robiÄ™ zdjÄ™cia żeby je usuwać… ZdjÄ™cia czy filmy siÄ™ robi po to żeby mieć pamiÄ…tkÄ™.
Jeśli zdjęcie czy film nie wyszły, to się usuwa.
I po to są właśnie karty pamięci, żeby swoje dane zachować.
I po to nie kupuje się jakiegoś ajfona ze śmieszną ilością pamięci, żeby nie mieć takiego wydumanego problemu.
Mam w szufladzie kartę pamięci sony memory stick ze starego sony ericsona i mam tam pełno zdjęć i filmów, do których czasem wracam, żeby sobie powspominać.
Tragedia, tragedia i jeszcze raz tragedia.
Oto chodzi, że jak masz miliony plików to robi się straszny bałagan. Widzę to po swoim telefonie z około 50 GB na pokladzie
W ajfonie nie masz tyle pamięci.
Niby jaki się robi bałagan? Ja nie mam żadnego bałaganu.
Ja mam chociażby na Sony Xperia XA w folderze pobrane
Jeśli chodzi o sprytne iCloud to Google Photo działa dokładnie tak samo. I ma nieograniczone miejsce na zdjęcia.