PREMIERA: Apple to nie telefon, to stan umysłu
|
|
|
- piątek, Lipiec 1, 2016, 18:05
- News
- 2 komentarze

W społeczeństwie istnieje pewna grupa konsumentów ślepo zapatrzona w jedną słuszną markę mimo jej oczywistych wad oraz ograniczeń. Weźmy na ten przykład specyficznych użytkowników smartfonów Apple iPhone. Tacy klienci bardzo często dajmy na to w autobusie komunikacji miejskiej podczas rozmowy dumnie demonstrują tylne logo nadgryzionego jabłka.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Mało tego, nawet specjalnie trzymają palce u dłoni w taki sposób, aby tylko nie zasłonić przypadkiem dumnego logo Apple. Idealnie ten wręcz fanatyczny trend wielbienia iPhona widać na masie zdjęć klientek z własnym autoportretem selfie wykonanym w lustrze (prawdziwa plaga tego typu fotografii panuje zwłaszcza na Facebooku). Oczywiście nie mogło zabraknąć wyeksponowanego magicznego brandu Apple. To jeszcze nie wszystko.
Sporo osób jest tak zaślepiona marką Apple, że kupuje w ciemno odnawiane smartfony z portali aukcyjnych w cenach nowych egzemplarzy sklepowych. Stąd właśnie zrodził się pomysł na felieton o tytule iDiots (idioci) w jednym z artykułów z cyklu My mobile EXTRA. Wielka zaleta smartfonów iPhone to rzecz jasna świetnie działający iOS (ma najmniejszą średnią liczbę zwiech według badań) czy wysoka jakość dźwięku, ale nie wolno też zapominać o jego wadach (cena oraz brak obsługi kart microSD).
(fot. Apple/My mobile)
–
NIEKTÓRZY MOCNO PRZESADZAJĄ Z MAGIĄ MARKI APPLE

–
My mobile EXTRA to nowy cykl, w którym w wybrane weekendy będą prezentowane felietony lub też artykuły o charakterze dokumentalnym mówiące o tym jak telekomunikacja zmienia otaczający nas świat.
–
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
2 komentarze do “PREMIERA: Apple to nie telefon, to stan umysłu”
Skomentuj









I co z tego?
Takim jakże merytorycznym komentarzem mozesz opiniowac kazdy artykul w globalnej sieci web 😐