PREMIERA: Obyśmy nigdy nie byli świadkami wycieku danych zeskanowych odcisków palców
|
|
|
- niedziela, Czerwiec 5, 2016, 4:43
- News
- 3 komentarze

W ostatnim czasie masa smartfonów została wyposażona w czytniki linii papilarnych. Pionierem tej technologii był koncern Apple ze swoim nowatorskim wówczas Touch ID. Dzięki niemu użytkownik już nie musiał się męczyć każdorazowym wprowadzaniem hasła w momencie odblokowania ekranu. Teraz tylko wystarczyło na chwilę przyłożyć palec do przycisku home i po sprawie.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Niestety takie rozwiązanie, choć wygodne rodzi pewne obawy na przyszłość. Co chwilę przecież słyszymy o atakach cyberprzestępców na takie wielkie koncerny jak chociażby Sony. Wyobraźmy sobie taki oto czarny scenariusz. Dochodzi do włamania na serwery Apple i nagle setki milionów odcisków palców trafia w niepowołane ręce. I wcale nie mówimy tutaj o agentach służb wywiadowczych z amerykańskiej NSA.
Taka historia raczej na pewno w przyszłości się wydarzy. Pozostaje tylko pytanie kiedy to nastąpi. W nowoczesnych technologiach nie ma w 100% zabezpieczonych systemów informatycznych. Jest tylko skuteczna administracja czy monitorowanie, które w porę wychwytuje nietypowe zachowania. W razie ewentualnych problemów można później błyskawicznie odciąć zlokalizowane luki w systemie dla atakującego.
(fot. Apple/My mobile)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
3 komentarze do “PREMIERA: Obyśmy nigdy nie byli świadkami wycieku danych zeskanowych odcisków palców”
Skomentuj








Wydaje mi sie ze zyjemy w czasach, gdzie zanim wyszedl pierwszy telefon ze skanerem linii papilarnych, to odpowiednie sluzby juz mialy gotowy program, ktory wrzucal do nich skany tych linii. Nie ma sie co łudzić – dzisiaj nie ma prywatnosci w swiecie techniki elektronicznej.
Otóż to. Sluzby wiedza o nas wszystko i musimy sie z tym pogodzić 😐
Czarny scenariusz, to jak ktoś sobie zeskanuje kciuk do odblokowywania telefonu, a potem sobie ten kciuk odetnie np. na pile tarczowej. To jest dopiero dramat! I po palcu i po telefonie!