Nagrzany tył obudowy telefonu jest równie irytujący, co jej chłód
|
|
|
- wtorek, Wrzesień 2, 2014, 2:32
- Praktyczne
- Dodaj komentarz

W przeszłości w serwisie My mobile opisywane było bardzo negatywne zjawisko dosłownie zimnych jak lód telefonów komórkowych. Tym samym trzeba było iść na pewne kompromisy w momencie zakupu smartfonów najwyższej klasy premium z metaliczną obudową, zamiast masowych i powszechnie stosowanych plastikowych odpowiedników.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Teraz warto opisać zjawisko odwrotne, mianowicie gorące i nagrzane obudowy słuchawek. Bardzo często taka sytuacja ma miejsce podczas intensywnego surfowania po sieci web (najlepiej w najnowocześniejszych technologiach 4G LTE czy też 3G i jej rozwinięciach z HSPA+ na czele). To samo można powiedzieć w momencie grania w najbardziej wymagające tytuły z grafiką trójwymiarową 3D typu Six-Guns lub Asphalt 8 Airborne.
Problem ten występuje chociażby na modelu Nokia Lumia 625. Trzeba przyznać, że po pewnym czasie jest on wysoce irytujący. Podobne historie mają rzecz jasna miejsce na tabletach czy smartfonach innych producentów. Nie ma od tego reguły. Telefony komórkowe nie dysponują systemami chłodzenia jak komputery osobiste (wentylatory na kartach graficznych) czy notebooki (radiatory). W ich przypadku swoje też robi oddająca ciepło na zewnątrz bateria.
(Nokia/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj








