Nowy odtwarzacz muzyki w Windows Phone 8.1 to bubel dekady
|
|
|
- niedziela, Sierpień 24, 2014, 5:30
- News
- Dodaj komentarz

Najnowsza wersja mobilnych kafelek nie jest idealna. Można powiedzieć więcej. Windows Phone 8.1 ma wielkie wady, a na jednej z nich zostanie skupiona szczególna uwaga. Chodzi o systemowy odtwarzacz muzyczny, który zmienił się zdecydowanie na gorsze. Za chwilę zostanie wymieniona jego piątka największych niedociągnięć. Niestety kolejne aktualizacje nic nie dają.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
W sekcji ostatnio odtwarzanych utworów nie ma okładek. Popularne covery znikają zawsze jak zminimalizujemy odtwarzacz w tle (na zasadzie kilku wciśnięć przycisku cofania), chociażby po powrocie do menu głównego lub przeglądaniu innych sekcji oprogramowania telefonu. Niestety na kafelku na pulpicie nie uświadczymy też przewijanych napisów z nazwą artysty aktualnie odtwarzanego utworu. Zabrakło też bardzo ważnej sekcji ostatnio dodane. Ma to znaczenie wbrew pozorom kolosalne.
Wyobraźmy sobie sytuację, że mamy miliony plików MP3 i później po skopiowaniu 10 nowych hitów, musimy je za każdym razem później znajdować ręcznie przez wyszukiwarkę z osobna albo co gorsze, tworzyć playlisty jeszcze bardziej się męcząc. Znacznie dłużej też uruchamia się aplikacja Muzyka. Napis loading to standard, choć kiedyś proces startu trwał góra sekundę. Na koniec program muzyczny lubi sobie coś wysyłać w tle przez Internet pomimo faktu, iż w opcjach funkcja strumieniowania na zewnątrz jest wyłączona dla dedykowanej usługi NokiaMix Radio.
(fot. My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj






