Na Windows Phone w zasadzie problem fragmentacji nie występuje
|
|
|
- sobota, Październik 19, 2013, 1:54
- Praktyczne
- 9 komentarzy

Jak wygląda sytuacja z fragmentacją w Androidzie, wie w zasadzie każdy miłośnik telekomunikacji. Blisko trzyletnia wersja 2.3 Gingerbread najpopularniejszej platformy komórkowej na świecie ma w garści wciąż 28,5%. Wynika to z faktu, że producenci bardzo często porzucają wsparcie dla telefonów komórkowych zaraz po ich zakupie. Problem ten dotyczy głównie słuchawek z niskiej oraz średniej półki cenowej. Jedynie w high-endach mamy zagwarantowane wsparcie, choć czasami również i tam zdarzają się kompromitujące wpadki.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Co ciekawe, ten problem aż tak widoczny nie jest na mobilnym systemie operacyjnym Windows Phone rozwijanym przez Microsoft. Pomijając oczywiście tak stare modele typu Nokia Lumia 510 to obecnie w zasadzie każdy smartfon fińskiego producenta zapewnia nam gwarancję aktualizacji oprogramowania, o której wręcz mogą pomarzyć użytkownicy Androida. Weźmy na ten przykład tanią Nokię Lumia 520, która jest najpopularniejszym modelem z Windows Phone. Producent dumnie zachęca do jej aktualizacji na www.nokia.com/pl-pl/windows-phone-amber-update. Ktoś może również powiedzieć, że oprócz Nokii są inni producenci smartfonów. Nie ma co się jednak czarować, oni nie mają znaczącego wpływu co potwierdza raport AdDuplex wskazujący na 90% udział Nokii w mobilnych okienkach.
Później zaledwie 8% ma w garści HTC, 2% Samsung i 1% Huawei. Oni w zasadzie nie istnieją na rynku. Warto w dokładnie tym samym badaniu zwrócić uwagę na fragmentację, a właściwie jej brak w Windows Phone. Dokładnie czwarta grafika pokazuje, że najnowszy Windows Phone 8 jest już zainstalowany na 70,9% urządzeń. Z kolei nieco starszy Windows Phone 7 na 29,1%. O takich statystykach w tak krótkim czasie od czasu premiery może tylko śnić Android. Swoją drogą to szkoda, że koncern Google nie pomyślałby o przejęciu pałeczki od producentów i sam na własną rękę nie wyda programu aktualizującego do chociażby takiego Androida 4.4 KitKat dla wszystkich telefonów z różnymi rozdzielczościami (począwszy od 320×240 px, 320×480 px, 480×800 px i skończywszy na HD czy Full HD). Wszak ma on mieć niskie wymagania polegające na płynnym działaniu na 512 MB RAM pamięci operacyjnej. Byłaby to prawdziwa rewolucja w mocno poharatanym zielonym świecie.
(fot. Nokia/My mobile studio)







Leave a Reply to
Słyszę ciągle że Windows Phone jest zły bo ma zamknięte oprogramowanie, nie można wielu rzeczy dostosować, programiści nie mogą zmieniać dowolnie systemu i że za tym wszystkim stoi „zły” Microsoft… A jak się okazuję bardzo dobrze że trzyma nad tym swoją pieczę. Sam używam najtańszej Noki z WP8 wspomnianej Lumi 520 i za małe pieniądze mam żwawy, stale aktualny system. Co prawda żeby być obiektywnym jedyną wadą WP8 jest mniejsza ilosć aplikacji niż na Androida, ale to się zmienia i co chwila powstają nowe. Nie sądzę żebym kiedykolwiek przesiadł się znów na Androida
Zle to sie robi powoli Google. Oto kilka powodow:
*mozliwosc instalowania aplikacji poza Google Play w Androidzie to potezny cios wymierzony w programistow pracujacych za darmo
*w statystykach google analitycs coraz mniej rzeczy mozna sprawdzic bez wykupienia reklam adwords
*dziwne zachowania wyszukiwarki google po aktualizacji silnika, gdzie spadek notuja nawet wartosciowe witryny z unikatowa trescia
I tak jeszcze dlugo mozna wymieniac…
Mam pytanie odnośnie Nokii Lumia 520. Jak uruchamiasz m.youtube.com w systemowej przeglądarce to możesz oglądać teledyski VEVO czy wyświetla się monit o ich niedostępności jak na Operze Mini? Tego problemu nie ma w aplikacji YouTube na Androida i pewnie nieoficjalnych produkcjach YouTube w Windows Phone Store
Nie ma żadnych problemów z teledyskami VEVO na m.youtube.com wyświetlanym w IE. Druga sprawa, jeśli dobrze sobie przypominam pytałeś kiedyś jak zachowuje się kompresja danych w przeglądarce na lejku danych… otóż przy lejku 8 kb/s i kompresji danych, większość stron nie działa, ale przykładowo można korzystać bez problemu ze stron Twittera. I tu pojawia się moje pytanie, czemu my-mobile nie ma jeszcze na Twitterze?
skoro jest na fb to po co twitter
fb to nie jest to samo co twitter
Rozumiem, ze filmy w jakosci HD w HTML5 na YouTube wtedy rowniez dzialaja? Tylko czekac na wielka premiere Opery Mini na Windows Phone. Mysle, ze Norwegowie w koncu zrozumieja duzy potencjal w Europie i w Polsce moblinych okienek 😉
W dodatku Windows Phone ma ascetyczny wygląd (każda aplikacja zaprojektowana jest według pewnego kafelkowego stylu Modern), czego niestety nie można powiedzieć o bałaganie panującym w Androidzie i wolnej amerykance deweloperów 😐 Nawet stare Google Play z boxami prezentowało się znacznie lepiej od obecnej kopii App Store
fb to nie jest to samo co twitter