Gdyby tak każdy prezydent pomagał koncernom ze swojego kraju
|
|
|
- środa, Sierpień 7, 2013, 16:49
- News
- Dodaj komentarz
Echem w praktycznie wszystkich mediach obiła się sprawa ostatniego zawetowania decyzji odnośnie zakazu importowania iPhonów starszej generacji niż czwarta wersja (oraz tabletów iPad niż drugie wydanie) przez Baracka Obamę. Był to skutek naruszenia patentów Samsunga przez Apple. Borykające się w ten sposób USA z kryzysem choć trochę złapałoby oddech.
Wyobraźmy sobie sytuacjÄ™, że teraz każdy prezydent dba o dobro swojego narodu poprzez wetowanie nieprzychylnych decyzji dla najwiÄ™kszych koncernów. Przywódca Chin robi wszystko, by pomóc firmom Huawei oraz ZTE mimo, że te naruszajÄ… patenty innych podmiotów. To samo można powiedzieć o prezydencie Japonii wzglÄ™dem Sony czy Tajwanu na rzecz podupadajÄ…cego HTC.Â
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Z pewnością wyszedł by z tego niezły galimatias. Każdy jak tylko mógł działałby na swoją stronę naginając nieco linię prawa. Patenty, owszem spowalniają proces innowacji. Choć nie zapominajmy, że również one są gwarancją ochrony myśli intelektualnej wielu zdolnych inżynierów, którzy poświęcili masę nocy na doskonalenie swoich produktów, urządzeń, często później stosowanych w nowoczesnych telefonach komórkowych (smartfonach). Z pewnością światowe supermocarstwo jakim są obecnie Stany Zjednoczone rządzą się zupełnie innymi prawami. Nie zapominajmy jednak, że gospodarczo radzi sobie ono coraz gorzej. Same wojny pochłaniają z jego budżetu ogromne kwoty. Według prognoz, palmę lidera przejmą już wkrótce Chiny oraz również będą wykorzystywać swoją pozycję do ochrony rodzimych korporacji. Jest tylko i wyłącznie kwestia czasu.
(fot. Wikipedia/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
Skomentuj







