RIP Nokia, HTC i BlackBerry
|
|
|
- wtorek, Lipiec 9, 2013, 3:29
- News
- 6 komentarzy
Coraz częściej można się spotkać z opiniami mówiącymi o końcu i to dosłownie na naszych oczach, trzech wielkich firm telekomunikacyjnych. Zaliczają się do tego niechlubnego grona Nokia, HTC oraz BlackBerry. Pierwszy podmiot brnie w ślepy zaułek o nazwie Windows Phone, drugi przegrał z kretesem na ogarniętym pozornie wielkim sukcesem Androidzie (niestety wyłącznie przez Samsunga), zaś trzeci ma jeszcze gorszą sytuację od mobilnych okienek.
Teorie spiskowe mówią ponadto, że właśnie dlatego fiński gracz kupił Nokię Siemens Networks, by lada moment zaprzestać produkcji smartfonów. Taki katastrofalny scenariusz na ten rok wróży mu nawet Eldar Murtazin. Nie lepiej sytuacja wygląda u tajwańskiego dostawcy telefonów komórkowych. Zyski HTC w 2Q/2013 co prawda wzrosły, ale na tak ogromną korporację są to naprawdę tylko drobne. Co z kolei ma powiedzieć BlackBerry ze stratą 84 milionów dolarów w najnowszych wynikach finansowych.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Liczba dedykowanych usług znacząco spada, a duże przedsiębiorstwa już dawno nie widzą tej magii jeżynek czy też ich wysokiego poziomu bezpieczeństwa. W efekcie menedżerów widuje się z iPhonami w ręku, co zaledwie kilka lat temu było zupełnie nie do pomyślenia. W tym miejscu trzeba powrócić do samego początku. O ile mocno rozczarowujące są wyniki HTC oraz BlackBerry (te są znane), o tyle dane finansowe Nokii powinny zostać opublikowane w drugiej części tego miesiąca. Wtedy tak naprawdę okaże jak się czuje reanimowany pacjent Nokia. Być może niektórzy przedwcześnie szykowali dla niego trumnę. Rezultaty z 1Q/2013 fiński gracz miał fatalne, bo zakończyły się one stratą 150 milionów euro, a to przecież są potężne pieniądze. Powoli do głosu natomiast dochodzą azjatyckie tygrysy, Huawei czy ZTE z naciskiem na tego pierwszego. W przeciwieństwie do rynku Dalekowschodniego, w Europie i Stanach Zjednoczonych wciąż mają one słabą markę, co skutkuje mniejszym zainteresowaniem klientów.
(fot. Nokia/HTC/BlackBerry/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
6 komentarzy do “RIP Nokia, HTC i BlackBerry”
Skomentuj







To nie jest prawda co piszesz, ja właśnie sobie kupiłem Nokie Asha 301 i jestem zadowolony nie chcę smartphonów z wodotryskami i baterii na dobę.
Kolejny mój telefon też będzie od Nokii.
Ja tez lubilem Sony Ericsson z platforma A200, a skonczyl marnie 😐
Ale jest za to Sony 🙂
Ale Sony porzucil feature phony niestety
Ostatnie premiery produktowe niestety zdaja sie to potwierdzac (jak HTC Desire 500, Nokia Lumia 625 z 512 MB RAM pamieci operacyjnej). To co wyprawia BlackBerry stawiajac jeszcze na system BlackBerry 7 OS wola wrecz o pomste od nieba…
512 MB RAM w Windows Phone to jeszcze jest zapas! Lumia 625 będzie chulać lepiej niż nie jeden Android z 1 GB