Paradoks polskiego użytkownika, którego stać na drogiego smartfona lecz na płatną aplikację czy grę już nie
|
|
|
- wtorek, Listopad 13, 2012, 4:33
- News
- 4 komentarze
Na świecie panuje obecnie kryzys. Patrząc jednak na smartfony w rękach użytkowników można odnieść mylne wrażenie, że on zupełnie nie występuje. W co drugiej dłoni można zauważyć nowoczesny model smartfona nie tylko ze średniej, ale nawet z najwyższej półki. W wielkich miastach typu Warszawa nawet młodzież szkolna posiada iPhona. Produkty Apple przecież do tanich nie należą.
Warto jednak w tym miejscu zwrócić szczególną uwagę na paradoks polskiego użytkownika smartfona. Stać go co prawda na drogi telefon komórkowy, ale na płatną aplikację czy grę z mobilnego sklepu typu Google Play już nie. Celowo wymienione zostało rozwiązanie dostępne w Androidzie, ponieważ tam piractwo jest największe.
| Reklama |   |                                                           Czytaj dalej |
|
|
  |
|
Później granica, bariera opłacalności tworzenia aplikacji jest wysoka (można by w tym miejscu rzec bardzo wysoka). Producent musi mieć ogromną ilość instalacji, aby jego praca była opłacalna. Kolejny minus to fakt, że i tak większość, bo aż dwie trzecie z nich nie zostanie pobrana ani razu, ponieważ zaginie w gąszczu setek tysięcy innych pozycji (często zupełnie bezwartościowych). To jednak jest standard i w każdym aspekcie życia bardzo ciężko jest się przebić na tle miliona chętnych dążących do dokładnie tego samego celu.
WracajÄ…c jednak do meritum sprawy warto zastanowić co powoduje, że osoba wydajÄ…ca kilka tysiÄ™cy zÅ‚otych na smartfona (z uwzglÄ™dnieniem spÅ‚aty ratalnej w formie abonamentu) nigdy nie kupi gry czy aplikacji z mobilnego sklepu. Problem dotyczy głównie mentalnoÅ›ci. W kraju nad Wisłą przez wiele lat normalnÄ… praktykÄ… byÅ‚o nieoficjalne kopiowanie gier na pÅ‚ytach CD (później DVD), a nastÄ™pnie instalowanie ich na komputerze. Otwartość Androida jest dodatkowÄ… pokusÄ…, która ten proceder tylko uÅ‚atwia. Zapewne straty byÅ‚yby znacznie mniejsze, gdyby Google zdecydowaÅ‚oby siÄ™ zablokować możliwość instalowania pozycji spoza dedykowanego sklepu.Â
To właśnie dlatego w Apple zdecydowanie łatwiej o zarobek dla twórców. Wielu zwykłych użytkowników nie ma czasu na zabawy z odblokowywaniem telefonu (tzw. rootowaniem). W zielonym robocie wszystko mają na tacy i w zasadzie nie trzeba nic robić poza wysiłkiem przeznaczonym na poszukiwania w ciemnej otchłani internetu. Kolejna sprawa to płatności, a właściwie brak możliwości zapłaty za pośrednictwem premium SMSów na co często powołuje się młodzież nieposiadająca karty płatniczej.
Znając jednak życie, gdyby App Store, Google Play i Windows Store wprowadziły takie opcje to niewiele by to zmieniło. Przytłaczająca większość użytkowników dalej wybrałaby drogę na skróty. Na zachodzie sytuacja wygląda znacznie lepiej, ponieważ inny jest też poziom dochodów. Nie zmienia to jednak faktu, że masa klientów ma bardzo drogie smartfony, a i tak postępuje później mało etycznie w kwestii instalowania na dokładnie tym samym sprzęcie aplikacji spoza marketu.
(fot. Plus/Google/My mobile studio)
Powinny Cię zainteresować również te informacje:
Przygotowane przez
4 komentarze do “Paradoks polskiego użytkownika, którego stać na drogiego smartfona lecz na pÅ‚atnÄ… aplikacjÄ™ czy grÄ™ już nie”
Skomentuj







PÅ‚atnoÅ›ci przez sms…. taaaa tylko wtedy apka by kosztowaÅ‚a 20zÅ‚ a nie 10 🙂
Sporo prawdy w/w artykule. Dodam od siebie i moich znajomych że nie żal nam pieniÄ™dzy na dobrÄ… aplikacje lecz żaÅ‚ujemy sposobu jakim ujszcza siÄ™ opÅ‚atÄ™. JesteÅ›my gotowi pÅ‚acić „sms-em” ale nie kartÄ…(mamy swoje powody) Mam takÄ… jedynÄ… apkÄ™ za którÄ… zapÅ‚aciÅ‚em sms-em, bo byÅ‚a taka możliwość (okrężnÄ… drogÄ…)   Szkoda, naprawdÄ™ szkoda że nie możemy pÅ‚acić sms-em!
Ostatnio miałem podobną historię. Pamiętam jak chciałem zrobić pierwszą płatną kampanię social media na Facebooku, ponieważ mam darmowy kupon. Niestety FB Marka wymaga podanie najpierw danych z karty kredytowej, a dopiero później jest wyświetlane okienko z wprowadzeniem kodu z kuponu. Efekt jest więc taki, że zawsze jest obawa o naliczenie dodatkowych opłat.
Dalej przełożyło się to na rezygnację z marketingowymi zabawami na Facebooku (nie lubię jak ktoś coś na mnie wymusza na zasadzie haczyków). Podejrzewam, że podobnie jest w przypadku aplikacji w Google Play. Ludzie obawiają się, że mogą im zostać naliczone zbyt duże sumy. Sam wielokrotnie wolałbym zapłacić 10 PLN z karty SIM niż 3,69 PLN realnych pieniędzy. Czasami trochę jest nadwyżki w skarbonce 😉
Dla mnie najwiÄ™kszÄ… bolÄ…czkÄ… jest brak obslugi kart upominkowych w naszym kraju. Czas mija a Google nie robi nic, żeby dać nam mozliwość pÅ‚acenia w taki sposób za zakupy w ich sklepie. Może za 5 lat siÄ™ doczekamy…